Zbliża się Witch’s Sabbat – Samhain

Święto Zmarłych, Zaduszki, lub jak kto woli Halloween, czy Witch’s Sabbat – Samhain 😀 Czas od 31 października do 2 listopada. Czas pełen magii, kiedy łączą się ze sobą dwa światy, przenikają różne energie.

Każdy kto zajmuje się kartami powinien umieć chronić się przed negatywnymi energiami.  Każda wiedźma, która czuje energie, na pewno wie, że w tym okresie… łatwo nie jest. Ilość dusz, i to tych zagubionych, które schodzą do nas, przyprawia o dreszcze i bezsenne noce.

Samhain. Sprzyja dywinacjom, sprzyja rozmyślaniom i odprawianiom wszelkich rytuałów magicznych.

W tym czasie na Ziemię schodzą różne energie, przeważnie te niższe, bo zbłąkane dusze osób, które zmarły, a które nie mogą wydostać się ze świata astralnego. Jeśli ich nie widzisz- nie szkodzi, bo takie odczucia jak smutek, ból, niepokój, złość, których wytłumaczyć nie możesz, a które nagle odczuwasz- to zazwyczaj wpływ energii tych istot.

Nie należy się bać. Należy się przygotować 😀

Od 31 października do 2 listopada

  • pal w domu świeczki. Najlepiej białe i pomarańczowe. Wzmocnią one energię w domu oraz ją oczyszczą
  • kup sobie czosnek i porozwieszaj w kilku miejscach
  • pal kadzidła, naturalne sosnowe, albo białą szałwię, najlepiej obejdź dom kierując się w lewą stronę i kręć ręką z kadzidłem (również w lewą stronę) z intencją oczyszczenia energii.

Wykorzystaj ten czas na odprawienie rytuałów. Na świecie Halloween jest świętem radosnym, rytuały często przywołują miłość, „druga połowę”.

W Polsce raczej nie myślimy w tym czasie o randkach, miłości, czy o poszukiwaniu partnera.  To czas refleksji i zadumy. Nad przeszłością, nad tym co było i nie wróci. Myślami i sercem jesteśmy z tymi, których kochaliśmy, a których obok nas już nie ma. W takiej energii dobrze odprawiać wszelkie rytuały oczyszczające, mające sprawić, że jakaś osoba, czy sprawa ma zniknąć z Twojego życia.

Warto to zrobić, bo jest to proste. I proste wcale  nie znaczy nieskuteczne 😉  Tylko, uwaga! Musisz być pewna, że tego chcesz, bo taki rytuał trudno odwrócić!

Dlatego jeśli chcesz pożegnać swoją dawną miłość, z którą kontaktu już nie masz, ale która wciąż zajmuje ci myśli i sny- to musisz być pewna, że naprawdę tego kontaktu już nie chcesz.

Jesteś pewna? Ok, weź czarną świecę i natrzyj ją czosnkiem (roztartym oczywiście). Weź kartkę i napisz na niej z kim (z czym) chcesz się pożegnać i dlaczego. Potem weź np. igłę i wyryj na świecy inicjały, albo imię tej osoby. Świecę podpal. Wpatruj się przez jakiś czas w jej płomień, powtarzając, że płomień świecy wypala twój, ból, tęsknotę, gniew.  Świeca musi się dopalić do końca. Jak będzie dogasać to spal w niej swoją kartkę. Resztki świecy i kartki zakop głęboko w ziemi, albo wrzuć do toalety.

Taniec czarownic

>

 

 

 

Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

$1 komentarze na temat $2

  1. Moja babcia co roku mi przypomina, ze w tym czasie granica między życiem a śmiercią jest wyjątkowo cienka, co można wykorzystać i w dobrych i złych celach. Ja, pewnie przez ogólny klimat towarzyszący temu czasowi mam wtedy bardzo wyczuloną intuicję. Pamiętam, że w zeszłym roku przechodząc koło punktu lotto miałam nieodparte przeczucie, że powinnam zagrać, chociaż nigdy wcześniej tego nie robiłam. I wygrałam, co prawda nie 6:), ale mogłam dzięki tym pieniążkom pojechać na sylwestra w góry:) Dużo łatwiej odczytuje mi się także wówczas karty – interpretacje niemal same układają się w głowie bez żadnych wątpliwości. Ale minus jest taki, że zazwyczaj w tym okresie mam trudności ze snem i nie wiem czym to jest powodowane.

  2. Widzę, że komentuje na blogu jeszcze jakaś Katarzyna, więc mam nadzieję, ze się nie pomylimy:) W nawiązaniu do mojego powyższego komentarza, chciałam jeszcze zapytać, czy zamiast kadzidełek można używać olejków? Czy efekt będzie taki sam?

  3. Oj tak, granica jest bardzo cienka. Nie tylko dusze przychodzą do nas, ale nam również dużo łatwiej jest w tym czasie podróżować w inne wymiary np. w światy równoległe.
    Trudności ze snem mogą być spowodowane właśnie tym nagromadzeniem różnych energii, które „masowo” schodzą w tym czasie na Ziemię. To wybudza, a jeśli ktoś jeszcze się ich boi- to wiadomo, spać nie może.
    Jeśli chodzi o Twoje pytanie: kadzidełka, czy olejki. Najważniejsza jest intencja (świadomość po co to robię i skupienie i jasny cel) oraz jakość (czyli zarówno kadzidła jak i olejki powinny być naturalne). Osobiście do rytuałów preferuje kadzidła, wg. mnie silniej działają. A olejki stosuję do wzmocnienia, np. nacierania świec.

  4. Dziękuję za odpowiedź:) Dobrze, w takim razie ja także wybiorę kadzidełka. Na jakość zawsze uważam, myślę, że używanie sztucznych olejków czy kadzidełek do takich celów nie ma sensu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *