5 denarów (monet). Czego (kogo) ci brakuje?

To jedna ze smutniejszych kart w Tarocie. Osoba na karcie pogrążona jest w smutku i oczekiwaniu. Dominującym odczuciem jest tutaj poczucie braku. Brak może oznaczać każdą dziedzinę życia (w zależności od tego o co pytamy). Brakuje nam kogoś, czegoś. Możemy o to prosić, lecz najczęściej (w tej karcie) nie mamy siły, ani odwagi, by prosić głośno. 5 monet emanuje chłodem, zarówno tym uczuciowym jak i fizycznym. To zima w relacjach i chłód w ciele, które prosi o ciepło i o ogrzanie.

co straciłaś i czego ci brakuje?

Chciałabyś go poprosić, żeby wrócił, ale nie poprosisz, bo przetłumaczyłaś sobie, że to nie ma sensu. Twoje słowa nic nie dadzą, myślisz, ze sytuacja jest na tyle tragiczna, że nic tego nie zmieni. Nie chcesz prosić, bo prosiłaś już wcześniej i nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Teraz nie masz już siły na działanie. Nie podejmujesz żadnych kroków, nawet za bardzo nie wierzysz w to, że coś się może zmienić na lepsze. Jednak nie umiesz pogodzić się z taką sytuacją. Nie umiesz zapomnieć, odejść, być sama, być bez niego.

W energii 5 denarów czujesz się bardzo, bardzo samotna, brakuje Ci osoby z którą chciałabyś mieć kontakt. 5 monet to rezygnacja w działaniu, często w słowach. Rezygnacja wynika tutaj z poczucia bezsilności. Z przekonania, że cokolwiek zrobisz, to i tak nie zmieni to sytuacji. Sytuacja może być na tyle skomplikowana, że nie wierzysz w to, że coś może się zmienić.

Dlatego proszenie w 5 monet przypomina bezczynne załamanie. Czekasz bez działania. Masz nadzieję na jakąś cudowną odmianę.

Najczęściej nic się jednak nie dzieje. Dlaczego? Zapętlenie się w takim poczuciu beznadziei i rezygnacji sprawia, że brakuje jakiejś siły sprawczej. Jeśli druga osoba również bezczynnie czeka – to można tak trwać bardzo długo. Albo dopóki Wam się nie znudzi.

Monika i Michał rozstali się kilka miesięcy temu. Kochali się, ale nie potrafili się porozumieć, dużo się kłócili. Michał był zazdrosny i apodyktyczny. Gdy coś mu się nie podobało to obrażał się, stawał się wyniosły i „zimny”, a najczęściej robił Monice awantury. A przeszkadzało mu wiele i obwiniał ją za wszystko co „złe”. Był zazdrosny nie tylko o kolegów Moniki, ale o wszystkich jej przyjaciół. Denerwował się gdy Monika wychodziła bez niego, a wspólnych wyjść przeważnie nie chciał. Kazał jej wybierać: on albo znajomi. W końcu się pokłócili się tak mocno, że Michał zerwał. Powiedział, że chociaż ją kocha, to jednak nie umie z nią być. Monice brakuje Michała. Na początku do niego pisała i dzwoniła. Jednak on nadal był niedostępny i chłodny. Nastąpiło wymowne milczenie, jednak cały czas o sobie myślą, bo uczucie nie wygasło. Monika postanowiła, że nie będzie się narzucać, zrezygnowała z jakiegokolwiek działania. Zarówno Monika jak i Michał znajdują się w karcie 5 monet.

Dlatego wbrew wszystkiemu – DZIAŁAJ. Nie licz na cud, na to, że druga osoba coś zrobi. Bo małe są szanse, że zrobi. Zastanów się co Ty możesz zrobić, znajdź jakieś rozwiązanie. Bo gdzieś musi przecież być.

5 monet w związku

oznacza kryzys. Związek, który się już „wypalił”. Jednak trudno się rozstać, nawet gdy miłości już nie ma. Sytuacja może być tutaj różna

  • jedna osoba mogła przestać kochać, ale druga nie chce jej „puścić”
  • związek się „wypalił”, ale osoby są związane (formalności, dzieci, wspólny majątek, przyzwyczajenie itd.)

Przeważnie zależy jednej osobie. Mogła wcześniej podjąć jakieś próby „ratowania związku”, które nie wyszły. Dlatego znalazła się w karcie 5 monet.

W 5 monet czujesz się tak bardzo samotna, że często nie widzisz uchylonych drzwi, przez które można wejść żeby się ogrzać. Twój ból pochłania cię tak szczelnie, że nie dostrzegasz innych opcji niż umartwianie się w nim.

w pytaniu: czego on ode mnie oczekuje

5 monet oznacza, że nie czeka już na to, że ty się odezwiesz, coś zrobisz. Najczęściej jest załamany, pogrążony w smutnych rozmyślaniach i swoim bólu. Ewentualnie liczy na to, że „samo się zadzieje” i w cudowny sposób zmieni tok zdarzeń. Sam również nie ma siły na podjecie działań. Jest bierny.

w finansach 5 monet

oznacza również brak. Problemy finansowe często pojawiają się karcie 5 monet. I to często na tyle poważne, że brakuje ci na podstawowe potrzeby życiowe. Może oznaczać również brak pracy.

Jeśli szukasz pracy: Prawdopodobnie szukałaś pracy, ale wszystkie działania zakończyły się niepowodzeniem. Straciłaś nadzieję, w 5 monet pogrążyłaś się w czarnych myślach z serii: nic nie ma sensu, bo i tak nie znajdę pracy.

Jeśli właśnie straciłaś pracę. To jesteś przerażona. Nie bardzo wierzysz, że znajdziesz nową, dobrą pracę, więc trwasz w poczuciu braku i żalu. W głowie masz najczęściej myśli z serii: nie potrafię, nie dam rady, mam pecha. Możesz czekać, aż praca „sama się znajdzie” np. ktoś ją zaproponuje. Wykazujesz małą aktywność i brakuje ci pewności siebie, że sobie poradzisz, że to głównie od ciebie zależy czy znajdziesz nowe zajęcie.

5 monet może oznaczać chorobę. Jeśli pytasz o to czy wyzdrowiejesz, to 5 monet oznacza często długi okres leczenia, w dodatku okupiony zwątpieniem i bólem.

Tak naprawdę nigdy nie jesteś sama. Samotność i poczucie braku są w tobie. To twoje ograniczenia. Bolesne doświadczenia są po to, żeby wyciągnąć wnioski i iść dalej. Zamykając się w bólu i izolacji zabijamy samych siebie. Spróbuj znaleźć siłę do życia i nadzieję w sobie samej. Jednak gdy nie potrafisz, albo upadłaś już tak nisko i głęboko, że trudno ci się podnieść to rozejrzyj wokół. Najczęściej koło nas jest chociaż jedna osoba, która wyciąga do ciebie pomocną dłoń. Przełam swoje opory. Często dostajemy pomoc „z zewnątrz”. To ludzie, którzy zjawiają się jak anioły i wyciągają do nas pomocną dłoń. Wystarczy, że ją przyjmiemy. Jednak często jesteśmy tak głęboko pogrążeni we własnym bólu i poczuciu rozgoryczenia, że nie jesteśmy w stanie nawet dotknąć tej dłoni.

Myślisz, że nie dasz rady? Dostajemy tyle ile damy radę unieść. W filmie „Dzika droga” Cheryl przeżywa załamanie. Traci bliską osobę, zupełnie nie radzi sobie z emocjami. Spada na samo dno. Narkotyki, seks byle z kim i byle gdzie. Udaje się na terapię, jednak od razu rezygnuje. W końcu sama się podnosi, znajduje wyjście. Wyrusza w podróż szlakiem Pacific Crest Trail (4 tys. km), która ją zmienia. Cheryl podnosi się z dna i może zacząć nowe życie. Można? Oczywiście, że można 🙂

 

Każdy może sobie pomóc sam, albo przyjąć pomoc od kogoś. Wystarczy wyjść poza swoje cierpienie, poza „nie chcę”, „nie potrzebuję”, „nie umiem” i „mam pecha”.

„Gdy brak ci odwagi- musisz ją odnaleźć”. (Emily Dickinson)

Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

$1 komentarzy na temat $2

  1. Dzień dobry. A czy kiedy pytamy o to jaki stosunek ma do nas dana osoba, należy 5 monet rozumieć podobnie jak przy pytaniu czego ktoś od nas oczekuje? Znajoma, która ma znacznie większe doświadczenie w stawianiu kart niż ja powiedziała mi, że kiedy przy takim pytaniu pojawia się właśnie 5 monet oznacza to, że coś jest niewystarczająco dobre. Ja jednak nie rozumiem, czy to oznacza, że osoba o którą pytamy uważa nas za niewystarczająco dobrych dla niej (w sensie nie na jej poziomie, nie o kimś takim jak my ta osoba marzy) czy też ta osoba uważa samą siebie za nie spełniającą naszych oczekiwań?

    1. Witaj, jeżeli osoba o którą pytamy znajduje się w 5 monet i pytamy o jej stosunek do nas- to faktycznie często to oznacza, że czuje się „niewystarczająco dobra dla nas”, w jakiś sposób gorsza pod jakimś względem (np. za mało inteligentna, zbyt mało atrakcyjna, zbyt biedna itp.). To jest jej „wizja”, jej obraz sytuacji.

      1. Dziękuję bardzo:) Nie potrafiłam sama ustalić ”w którą stronę” działa to poczucie bycia niewystarczająco dobrym. Zatem nie jest to karta braku uczuć tak jak czasami można przeczytać w opisach.

  2. Katarzyno, ja widzę tutaj dużo uczuć, bo albo sami jesteśmy w tej karcie i wtedy prosimy o te uczucia, albo druga osoba jest w tej karcie (wówczas nie okazuje uczuć, ale chowa je w sobie). Uczucia te nie są głośno wyrażone, ale głęboko skrywane. Najczęściej oznacza proszenie o te uczucia, o uwagę drugiej osoby. To proszenie bez słów, z dystansem fizycznym. Proszę Cię:- Zobacz mnie,- odezwij się, -daj mi znak. Ale domyśl się, ja nie powiem głośno jak bardzo Cię potrzebuję i Cię kocham, bo: -boję się, – nie wierzę, że to coś zmieni, – wątpię czy odwzajemnisz moje uczucia. Osoba na karcie ma często pochyloną sylwetkę i głowę, nie patrzy w oczy (czyli brak pewności siebie).

    1. Ja dopiero uczę się stawiania kart, więc czytam różne opisy zawarte w podręcznikach. Czasami jednak zawarte tam informacje nie pokrywają się z tym co ”mówi” do mnie karta. W pewnym okresie kiedy zadawałam im pytanie o swoje uczucia do mężczyzny bardzo często pojawiała mi się 5 monet. Czytałam w opisie: ubóstwo emocjonalne, brak możliwości obdarzenia kogoś uczuciem i wcale mi to nie pasowało. Bo przecież człowiek wie co czuje. Dopiero teraz rozumiem skąd ta 5 monet w rozkładzie:)

  3. No właśnie. Mi ostatnio wyszła w Karcie Serca ,,partnera” mojej Przyjaciółki. On jest żonaty, ma rodzinę, Przyjaciółka jest jego wielką miłością z liceum, teraz po wielu wielu latach spotkali się w pracy i jest romans.
    To karta ,,biedy sercowej” – on nie ma jej nic do zaoferowania, i jest mu z tego powodu źle…w karcie głowy wyszło Słońce. (non stop o niej myśli, dużo rozmów, esemesów) – jednak kocha jeszcze inne osoby,(zwłaszcza dzieciaki bo kochanej żony raczej się nie zdradza) to taka karta ,,nie mogę Ci wiele dać”

  4. Witam,

    Bardzo często zaglądam na Pani bloga, jest świetny. Interpretacje niesamowite bardzo mi pomagają w poznawaniu kart. Ja dopiero jestem na początku swojej przygody z tarotem i wiem,że przede mną długa droga,ale nie poddaje się. Wiem,że dam rade 🙂
    Mam też małe pytanko,bo ostatnio w ramach ćwiczenia zrobiłam sobie rozkład na przyszłego partnera i właśnie na pytanie o wygląd partnera wyszło mi: Królowa monet, 5 monet i 2 monet. W ogóle nie wiem jak mam 5 i 2 monet odnieść do wyglądu. Kompletnie to nie przemawia do mnie. A jak Pani by to widziała?
    Pozdrawiam gorąco 🙂

  5. Piękny opis Pani Grażyno. Uwielbiam czytać Pani blog. Przez lata do niego wracam. Interesuję się tarotem tak hobbystycznie, lubię czytać o kartach, a Pani ma świetne „pióro” i jeszcze ta muzyka, filmiki…. pięknie się to razem komponuje. Jestem od lat pod ogromnym wrażeniem Pani wiedzy.
    Dziekuję

  6. Witam 🙂 zadałam kartom pytanie czy chce żebym do niego zadzwoniła? I nie wiem jak ta 5 denarów ma się do tego pytania?Chce bardzo tylko o to nie poprosi?

  7. Witam pani Grazyno wczoraj zaplacilam za rozmowe do szwajcari i qybralam godziny 18-20 moze pani mi dzisiaj zadzwonic do 17 bardzo Dziekuje Monika my rozmawialismy juz przedwczoraj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *