Po co go spotkałam? Rozkład

rozkładpoco

Czasami kogoś spotykamy na chwilę i to spotkanie tak mocno nas porusza, że zaczynamy się zastanawiać dlaczego tak mocno to odczuliśmy. Szukamy odpowiedzi w sobie, czasami ją znajdujemy, a czasami mówimy: nie wiem…

Monika poznała Diego ponad rok temu na spotkaniach klubu językowego. Widywali się sporadycznie, zawsze w gronie znajomych. Zauważyła, że Diego zawsze starał się być blisko niej. Podobał się Monice, jednak nie traktowała go „poważnie”, bo był młodszy od niej o 10 lat, nie znała biegle angielskiego, poza tym Diego był bardzo przystojny i zawsze otaczał go sznur wielbicielek. Kilka razy wysłał jej wiadomość na Fb. W zasadzie nie wiedziała co myśleć, bo wiadomości były dość neutralne, pytał co u niej słychać, jak się czuje, żadnych konkretnych propozycji. Jedno ze spotkań klubu przerodziło się w nocną imprezę. Zaczęli razem tańczyć, Diego nie odstępował jej na krok, potem wrócili razem do domu i spędzili wspólnie noc. Okazała się cudowna i wyjątkowa. Rano Diego powiedział, że wyjeżdża do siebie, do Meksyku.
Nie chodzi o to, że poszłam z nim do łóżka, a on wyjechał. Nie czuję się wykorzystana, bo świadomie podjęłam taką decyzję. Jednak czuję, że to coś innego niż zwykle. I chciałabym wiedzieć dlaczego nie mogę o nim zapomnieć i czy kiedyś o nim zapomnę. Po co ja go w ogóle spotkałam?- pytała Monika.

Rozkład kart tarota wyszedł tak:
rozkładpoco

  1. Co nas połączyło w sferze fizycznej? 3 buław.

3 buław to karta brama oznaczająca zmianę. Spotkanie i wspólna noc miały zapoczątkować coś nowego. Czasami oznacza początek jakiejś relacji, w tym wypadku oznacza, że spotkanie miało wywrzeć w nich jakieś zmiany. Może zmienić sposób myślenia, może poruszyć nieznane dotąd czy zapomniane już odczucia.

2. Co nas połączyło w sferze duchowej? 5 monet.

5 monet to karta ubóstwa. Oznacza tutaj, że oboje byli „głodni” przeżyć duchowych związanych z miłością. Miłości oznaczającej nie tylko sam seks, ale jego połączenie ze sferą duchową. Potrzebowali głębszego, duchowego połączenia.

3.Obecna sytuacja. 6 kielichów

Połączenie takie miało miejsce, na co wskazuje 6 kielichów. To bardzo miłe wspomnienia, często wypełnione tęsknotą. Monika tęskni za Diego, on również, bo do niej pisze. 6 kielichów wskazuje również na nierealność w spełnieniu marzeń. Oboje zdają sobie sprawę z dzielącej ich odległości.

4.Co nas dalej łączy? Giermek mieczy

Giermek (paź) mieczy wskazuje, że myślą o sobie. Starają się znaleźć odpowiedź po co się spotkali. Sporo tego myślenia, analizowania po co, jak, kiedy.

5.Najbliższa przyszłość. 5 buław

5 buław nie jest kartą spokoju. Pokazuje na konflikt, często wskazuje na bezsilność i „bicie” się z myślami. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie Monika wcale nie zapomni o Diego.

6. Podsumowanie. Słońce

Pora na to, żeby osiągnąć harmonię. Dostrzec wyłącznie pozytywny aspekt tego spotkania i tego co wniosło w życie Moniki. Czasami spotkamy kogoś tylko na jedną noc. Najczęściej zapominamy, jednak czasami zdarza się, że zapomnieć nie możemy. Rozum zaczyna analizować, żeby z tego spotkania „coś wynikło”. Jednak serce i dusza potrafią cieszyć się chwilą, a „chciejstwa” ego nie mają większego znaczenia. Liczą się doznania, które poruszają wewnętrznie, ogień, który pali. Nieważne, że przez jedną noc. Ważne, żeby poczuć, że możemy tak głęboko doznawać. Rozum zachowuje w pamięci zdarzenie, serce odczucia. Jeżeli pojawi się pytanie dlaczego nic z tego nie wyszło- wystarczy je odsunąć i wejść w tę energię, która sprawiła, że czuliśmy, że „latamy”. I poczuć ją w sobie. A wtedy ona da nam siłę.

Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

$1 komentarzy na temat $2

  1. Szanowna pani Aniu, często wspieram się pani blogiem w interpretacji kart.
    Ostatnio przeczytałam starego posta o karmie, czy mogłaby mi pani doradzić? Wiem, ze między mną, a X jest związek karmiczny, ale nie wiem co teraz.
    Ja 26.03.1994, on 27.04.1996
    Jak widać on młodszy, myślałam, ze nigdy mnie taki nie zainteresuje, a zakochałam się… Ciężki związek, teraz skończony.
    Co ciekawe, relacja z nim była powtórką relacji z innym – wtedy musiałam dokonać wyboru i teraz również. Dwie różne drogi – efekt ten sam, jestem sama ze złamanym sercem.

    Wydawalo mi się od początku, że ten związek będzie wyjątkowy i chociaż będę musiała wiele poświęcić to jest to coś mi przeznaczonego, ale skończyło się zbyt szybko, takie „no i to tyle? Co to miało być i po co?”

    Kart wole sobie nie stawiać w najbliższym czasie, nie ma we mnie na tyle spokoju.
    Bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki

  2. Anno, chciałabym zadać Ci kilka pytań, ale w korespondencji mailowej. Proszę odpisz na mój adres e-mail. Serdeczności wszystkim poszukującym odpowiedzi… 🙂

  3. Pani Aniu, witam! 🙂
    Na ten blog trafiłam wczoraj zupełnie przypadkiem, a w przypadki nie wierzę. Twoje opisy trafiają w punkt i całkowicie ze mną rezonują. Sama mam kilka talii tarota i podobnie tak jak Ty, interpretuje je po swojemu, tak jak serce podpowiada. Nie mniej jednak zawsze ale to zawsze mam problemy z interpretacja rozkładów na siebie :(. No właśnie…więc męczę te karty i męczę, niby wiem ale nie wiem, serce swoje a Ego swoje. Nie wiem czy udało mi się wytłmaczyć o co mi chodzi. Najprościej rzecz ujnmując jestem zbyt subiektywna czytając swoje rozdania. Stąd moja gorąca prośba.
    Patrzę na rozkład z tematu, karty wydają się jednoznaczne… no może jednej do końca nie rozumiem… Mogłabyś proszę spojrzeć na nie swoim obiektywnym okiem?
    Nie chcę na forum zagłębiać się w szczegóły, bo sprawa dość delikatna i z punktu widzenia ziemskiej moralności…wiadomo…

    No to lecimy
    1. Koło fortuny
    2. Sprawiedliwość – no właśnie tu mam problem bo gdzie tu miejsce na duchowość jeśli mowa o zimnej sprawiedliwości
    3. Sześć buław
    4. As buław
    5. Umiarkowanie
    6. Świat

    Na koniec ogólny zarys sytuacji. Czuje ze to moja bliźniacza dusza albo conajmniej karmiczny związek, pochodzimy z rożnych kultur, mówimy rożnymi językami, on o wiele starszy (ma dzieci w moim wieku), oboje mamy własne rodziny, dzielimy życie z dobrymi ludźmi, nie widujemy się bo nie wiele jest ku temu możliwości, mieszkamy daleko od siebie, poznaliśmy się w pracy na zasadzie klient sprzedawca. Fizyczność? Tak, miała miejsce ( koło fortuny)..i od tego momentu wszystko nabrało rozpędu.
    Nie pytałam o to, sytuacja jest ciężka, wolałabym chyba nigdy go nie spotkać, a z drugiej strony on wypełnia lukę w mojej duszy o której nie miałam wcześniej pojęcia. Nie muszę go widzieć, słyszeć, odbierać wiadomości od niego żeby wiedzieć i czuć ze jest.

    Dziwne to wszystko bardzo, bo jak to tak, ja taka pragmatyczna i poukładana a tu takie rzeczy. Zaburza to harmonię w moim życiu, wiec pytam się czemu, jak to, po co … I nie wiem…

    Dziękuje za uwagę i pozdrawiam…aaa no i proszę o pomoc raz jeszcze 🙂

    1. Witam Cię droga M…
      Czuję dokładnie jak Ty w kwestii opisów Pani Ani i znalazłam się w podobnej do Ciebie sytuacji, tyle ze mężczyzna jest duzo młodszy ode mnie.Mam fajną rodzinę i w miarę poukładane zycie a mysle tylko o nim…
      Na początku było mi ciężko to ogarnąć, te wszystkie uczucia a szczególnie tęsknotę.Teraz jest spokojniej chociaz zupełnie nie wiem co dalej..Jestem z Tobą myślami i sercem.Trzymaj się ciepło i z nadzieją.
      Pozdrawiam

      1. totalny roller coster, czy nie tak?

        Jednego dnia czujesz, ze mozesz gory przenosic, jestes pelna energii, a drugiego dnia pytasz sie samej siebie, dlaczego ja, dlaczego mnie to spotkalo O ile latwiej byloby zyc swoim zyciem, nie myslec i nie miec za kim tesknic. Bardziej to boli niz cieszy.

        Serce nie sluga, dlatego pozostaje nam zaakceprowac fakty. Ja juz przestalam walczyc, jest jak jest i nic tego nie zmieni. Mam tylko nadzieje, ze kiedys poznam powod dla ktorego to wszystko na mnie spadlo, bo nic nie dzieje sie bez przyczyny.

        Trzymaj sie cieplo Ewa – przyjdzie taki czas, ze bedziesz wiedziala co dalej. Najwazniejsze jest zeby nie robic nic wbrew sobie, wsluchac sie w siebie…latwiej powiedziec niz zrobic…ja dalej probuje z nadzieja ze sie kiedys uda 🙂

        Pozdrawiam!

        1. Dzięki M.. za słowa otuchy:) Tez mam takie poczucie,ze nic na siłę,uczę sie cierpliwosci a to niełatwe..
          Jesli chodzi o emocje to u mnie jest tak, ze od kilku miesiecy czuję sie jak zakochana:) Uśmiecham sie do swoich myśli, podspiewuję, częsciej tańczę,jestem taka naładowana pozytywnie,otwarta choć z drugiej strony chętnie przebywam z sobą sam na sam i oddaję sie marzeniom:)
          Od czasu do czasu przychodzi zwątpienie i ta straszna tęsknota i wtedy jest źle ale nadzieja ciagle powraca..
          Nie ma we mnie teraz pytan czemu to mnie spotkało.Mam takie wewnetrzne poczucie,ze tak miało być.Spotkanie z Nim wyzwoliło we mnie działanie,zeby zmienic wazny aspekt w moim życiu, było bardzo inspirujące i pewnie dlatego czuję własciwie wdziecznosc do Losu.Zastanawiam się tylko czy to już koniec tej relacji, czy o to własnie chodziło?Taki niedosyt jest we mnie.I tęsknota.
          Pozdrawiam Cię słonecznie!

          1. Z tego co piszesz Ewa, jestes teraz w milym miejscu 🙂

            Ja nie umiem lub nie chce zamykac sie w swiecie mysli i marzen. Najchetniej zamknelabym gdzies na klucz niewygodne emocje i uczucia i o nich zapomniala. Zbyt wiele razy moje serce bylo rozbite na kawalki.

            W tym przypadku w sumie wszystko jest jasne. Ja mam swoja rodzine, on jest zadowolony z zycia jakie ma i oboje wolimy tego nie zmieniac i nie krzywdzic nikogo po drodze. Jest dobrze jak jest. a jednak pojawily sie uczucia i emocje z obu stron, poczucie ze sie znamy od zawsze, konekcja i przeswiadczenie, ze bylismy razem w poprzednich zyciach, ze to gdzies juz kiedys sie wydarzylo i sie bedzie wydarzac. Wiem, ze sie spotkalismy z jakiegos konkretnego powodu, ze mamy cos miedzy soba albo wspolnie do zalatwienia, ale nie wiem co to jest…a ja nie lubie nie wiedziec 🙂 spedza mi to sen z powiek.

            Nie widzielismy sie fizycznie juz ponad 8 miesiecy, ale nie ma we mnie tesknoty, bo nie ma we mnie poczucia separacji miedzy nami. On jest ze mna i ja jestem znim, oboje tak czujemy. Wiem kiedy on o mnie mysli i on dobrze wyczuwa kiedy ja mysle o nim, ostatnio nawet zapytal mnie w smsie czy jem bananowo-truskawkowe lody … myslalam ze stoi gdzies mi za plecami i widzi co robie, bo wlasnie kupowalam bananowo-truskawkowe lody.. nie, nigdy nie rozmawialismy o tym jakie lody lubimy jesc, to nie jest moj ulubiony smak…ot tak, pojawilo sie to w jego glowie i napisal.

            Nigdy nie wierzylam w takie „bujdy”, zawsze bylam konkretna i bardziej zwiazana z przyziemnymi aspektami zycia… no i boom! Nagle caly moj swiatopoglad sbrocil sie o 180 st!

            Przepraszam, ze tak pisze tutaj Tobie, ale tak de facto nawet nie mam z kim o tym porozmawiac.

            A jak jest u Ciebie? Kontaktujecie sie jeszcze ze soba? Pisalas ze sie uspokoilo, rozumiem wiec ze sie nie spotykacie juz?

            Pozdrawiam

          2. Witaj M!
            Cieszę się,że piszesz☺Jest mi raźniej.Tez nie mam z kim o tym pogadac.
            Niesamowite połączenie macie ze sobą. Myślę,ze dla większości byłby to szok w sensie poznawczym.Piszesz, że jesteś konkretna i mocno stąpasz po ziemi.To musi być dla Ciebie prawdziwa rewolucja mentalna ale z drugiej strony dzięki tej zdroworozsadkowosci nie odlatujesz i pozostajesz cały czas w realności,realizujesz ważne dla Ciebie cele.
            Na pytanie po co się spotkaliscie pewnie tylko Ty czy Wy otrzymacie odpowiedź i to pewnie w swoim czasie,czego bardzo Wam a szczególnie Tobie życzę ☺Piszesz tez,ze nie lubisz nie wiedzieć.Zastanawiam się czy to nie ma zwiazku z potrzebą kontroli i czy to przypadkiem nie jest czymś ważnym w Twoim życiu?
            Jeśli chodzi o mnie to myśmy się nigdy nie spotykali.Poznałam go w pewnej formalnej sytuacji i z racji tej zależności widziałam się z nim raptem 3 razy.Ostatni raz 2 miesiące temu po 9 miesiącach niewidzenia.My nie mamy tej relacji jasnej.Żadne z nas nie ujawniło swoich uczuć.On wie,ze mam rodzinę.Ja jestem bardziej spontaniczna w kontakcie ale on jest na dystans,tylko na czas spotkania widzę w jego oczach taką ogromną czułość.Czuję tez mocno jego energię,napięcie.Po naszym poznaniu czulam non stop przez kilka dni jego obecnosc.Pozniej w nocy a wlasciwie nad ranem zaczynalam nagle plakac bez powodu.Wtedy tez czułam to tak realnie.Zastanawialam się czy nie pogadac z nim o tym co jest miedzy nami.Zawsze wolałam jasność w relacjach ale teraz się boję i nie robię już żadnego kroku.On też nie.
            Czekam tylko nie wiem na co

  4. Witam Panią!!
    Chciałam prosić Panią o pomoc w zrozumieniu pewnej relacji.Często wchodzę na Pani stronę i czytam interpretacje kart Tarota.Bardzo do mnie przemawiają tak do głębi,wzruszam się,czuję każde słowo.Jak mogę skontaktować się z Panią?
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.

  5. Witam, jestem tu po raz pierwszy, trafiłam przypadkiem na ten blog, poszukując interpretacji rozkładu tarota. Czytam wpisy i jestem zdziwiona, bo myślałam, że tylko mnie spotkało takie dziwne uczucie. Może opowiem o tym. Jakieś 2,5 roku temu w mojej okolicy pojawił się pewien mężczyzną, młodszy sporo ode mnie(12 lat). Od początku poczułam coś dziwnego, jakieś dziwne zainteresowanie nim, nie żeby był jakimś przystojnym super facetem, raczej taki ponurak, wielki miś z miną jakby mu ktoś zrobił krzywdę. Nie spotykaliśmy się prawie wcale, czasami przypadkiem mijały się nasze auta na drodze, wtedy tak patrzył na mnie z byka można by powiedzieć, zawsze smutny i jakby zły. Potem zaczął mi się śnić, w tych snach się uśmiechał, tak pięknie, że zaczęłam o nim myśleć. Chciałam go poznać bliżej i poznałam. Niestety będę tego żałować chyba do końca życia. Spotkaliśmy się kilka razy, ja czuję, że go kocham, że od zawsze go kochałam, a on w pewnym momencie pozwolił mi żebym myślała że coś czuje do mnie, że nie jestem mu obojętna, choć tego nie powiedział, jego wzrok, zachowanie i to jak mnie całował było jednoznaczne że coś czuje do mnie. W pewnym momencie jednak powiedział że musimy przestać się spotykać i mam o nim zapomnieć bo nigdy mnie nie pokocha. Jestem załamana, myślę o nim chociaż chciałabym zapomnieć. To tak jakby rzucił na mnie urok. Już nie wiem co mam robić. Może to śmieszne ale nie potrafię zapomnieć. I po co go spotkałam, jaki był cel tej znajomości. Czuję się tak, jakbyśmy byli razem w innym życiu. Co o tym sądzicie?

  6. Witam serdecznie,

    Na blog natrafilam dzieki wyszukiwarce Google. Wlasnie zakupilam moje pierwsze karty Tarot. Po kilkunastu dniach odwazylam sie zapytac o zwiazek mojego ex ze mna w osobie trzeciej. Zrobilam dokladnie taki sam uklad i wyszlo:

    1. As Bulaw
    2. Swiat
    3. Umiarkowanie
    4. Smierc
    5. Wisielec
    6. 7 Mieczy

    Zastanawiam sie czy to juz definitywnie koniec naszego zwiazku, czy dla nas juz nie ma szans 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *