9 buław. Taka jedna historia

Myślisz że takie historie jak ta zdarzają się tylko  w filmach, czy w piosenkach? Otóż nie.  Poznałam Piotra całkiem niedawno, ma 40 lat. Samotny, emocjonalnie chłodny, nie ufa kobietom i ma o nich złe zdanie. Gdy miał 25 lat zakochał się w dziewczynie. Miał być ślub.  Piotr kupił już obrączki, był tak zakochany, że nie widział świata poza nią.

 Tydzień przed ślubem szedł ulicą i przypadkiem ją spotkał… Szła objęta z innym mężczyzną. Ślubu nie było.  Piotr bardzo się zmienił. Postanowił, że nie zaufa już żadnej kobiecie. Rok później poznał (na weselu brata) kobietę z którą przetańczył całą noc. Na te kilka godzin znowu mocniej zabiło mu serce. Była chemia, była wzajemna fascynacja. Ale wystarczyło, by ona powiedziała, że się przeprowadzi (studiowała w innym mieście), by być blisko niego- a Piotr zbudował mur i szczelniej zamknął serce. Nie chciał. Wróciły dawne wspomnienia, ból, zawód i odrzucenie. Na dobre już zamknął serce i do Ewy nawet nie zadzwonił. Potem już nie zaufał żadnej kobiecie. Z biegiem czasu było coraz trudniej, aż w końcu przyzwyczaił się, że jest sam. By nie czuć samotności- dużo pracował. Cały czas jest sam i mówił, że tak już zostanie. Ale ostatnio przypadkiem poznał kobietę. Nie szukał miłości, jednak jego serce, które od dawna nic nie odczuwało, niespodziewanie jakimś cudem, mocniej zabiło. Przeraził się. Ponieważ zupełnie nie umie odnaleźć się w tej sytuacji- poprosił o radę.

Piotr poprosił o karty, które odpowiedziały mu dość intensywnym przekazem

Wybrał karty:

przeszłość: 3 mieczy, 5 kielichów, wisielec

co teraz: 9 buław, 9 kielichów, 2 buław

czego nie robić: 7 kielichów, 4 kielichów, 4 mieczy

co robić: śmierć, giermek kielichów, as kielichów

Ale przekaz poszedł daleko poza kartami, wymykając się poza schematy rozkładów. Przytoczę go w całości, ponieważ doskonale oddaje energię kart w szczególności 9 buław. Osoba na tej karcie jest często nieufna, ponieważ została boleśnie zraniona w przeszłości. Stwierdziła, że najlepszą i skuteczną metodą, która zabezpieczy ją przed bólem- jest odgradzanie się od uczuć, nie dopuszczanie ich do siebie.

Karta pokazuje przystojnego mężczyznę. Bardzo męski, robi duże wrażenie na kobietach. Ale często tego nie dostrzega. Ma zamknięte serce, przeważnie nie szuka i nie oczekuje. Typ biernego obserwatora, który co najwyżej zerka i podgląda. Lubi wiedzieć co się dzieje wokół niego, często bardzo bystry. Ale bardzo zachowawczy, dystansujący się.

Piotr faktycznie jest  bardzo przystojny i wysportowany, chociaż nieco „napięty” i sztywny.

I przekaz dla Piotra:

Dlaczego uciekasz przed miłością? I tak trudno zaufać Ci drugiej osobie ? Gdy dostrzegasz- nie chcesz się angażować. W nic, w cokolwiek- co mogłoby ewentualnie zaboleć.

Dlaczego nie potrafisz przyjąć uczucia? A może nie chcesz znowu doświadczać rozczarowania? Zamknąłeś serce. Nie dajesz nikomu szansy na poznanie swoich uczuć, choć tyle ich masz w sobie. Twój świat widać w Twoich oczach, które zazwyczaj przenikają innych, patrzą w dół, albo przybierają maski. Czasami zapomnisz je ubrać i tyle w nich blasku i czułości, że cały świat staje na moment, aż serce przestaje bić w obawie, że przestraszy tę jedną chwilę, dla której pozwoliłeś sobie na przejaw czułości.

Ile może być słów, które zagłuszą prawdę, którą mógłbyś wyrazić o sobie. Czy wiesz, że czasami jedno krótkie spojrzenie może wyrazić wszystko co istotne, a jedno słowo zdziała więcej niż sto gładkich zdań, a jeden taniec znaczy więcej niż wspólna noc ?

Dlatego pozwól sobie na swoją czułość, która da innym nadzieję, otwórz serce starając się nie myśleć o tym co było, co Cię zraniło. Dystans umacnia sztuczne podziały wytwarzane w naszych głowach. Siła serca scala je od nowa. Ale żeby zadziałała musisz poczuć smak nadziei, która obiecuje wolność od ograniczeń, które sobie sam narzuciłeś.

Jesteś moim światem, żyjesz w moim wnętrzu, ale połączenia nie ma, bo zamknąłeś się myśląc, że dystans i chłód zapewnią Ci bezpieczeństwo. Maska… te maski.. zakładane każdego dnia zaczynają już przylegać do Twojej prawdziwej twarzy. Jak inni mogą odróżnić prawdziwego Ciebie, skoro sam siebie przestajesz widzieć? I życie staje się snem, w którym działasz, myślisz, pracujesz, albo tworzysz materię. A gdzie duch Twój przebywa? Samotnie… Myślisz, że chronisz siebie, bo nie oddajesz i pokazujesz  prywatności. Ale ile Ciebie w życiu i dla innych ? Ciebie prawdziwego. Odwaga do życia budzi się poprzez zaufanie, że warto innym pokazywać siebie. Słabego, bezbronnego, nawet  małego i płaczącego. Inaczej stłumione odczucia rozsadzą Cię od środka, a serce zamieni się w skorupę, której nikt nie zdoła przebić. Żadne już gesty i słowa, żadna czułość nie przemówią- gdyż wszystkie one odbiją się od twardego muru, który wokół siebie zbudowałeś.

Zaufaj mi, bo wiem jak roztopić Twój lód, rozkruszyć skorupę, otworzyć serce na zaufanie i czułość. Wiem jak trwać w miłości i okazywać miłość poprzez ciało i ducha. Jestem drogą prowadząca wprost do Twego serca. Ostatnią szansą, którą chcesz odrzucić. Weź mnie- gdy tak proszę i odczuj mój ból, radość i czułość. One dadzą Ci nowe odczucia, bez których możesz dalej podążać, lecz sucha to będzie droga, bez pozornego bólu i bez łez.

Zobacz jak to co wygodne krzyczy, żeby je rozbić, a chłodne, żeby rozgrzać, a ból wybiera Ciebie byś mógł odczuwać.

I nie ma serc niezdolnych do miłości. Są tylko serca i dusze zranione, które boją się zaufać. A gdy strach przyciąga strach- to mogą przyciągać swoje obawy. Cierpienie trzeba uwolnić. Cierpienie daje nam siłę, dzięki któremu dusza wzrasta. Przeżyć ból- wysłuchać co ma do powiedzenia- i posklejać rany serca. I iść dalej. Otwierając serce na innych ludzi. Nie szukać miłości, ale ją dawać innym. A ona odpowie i powróci do nas. Silna i czysta.

Czy Piotr pozwoli sobie na odczuwanie? Zdejmie maskę, przebudzi się ze snu, wyjdzie z roli obserwatora i w końcu zacznie żyć? Tego jeszcze nie wiem, mam nadzieję, że spróbuje.

Cóż tu można więcej dodać, może tylko to, że gdy odrzucenie tak bardzo boli, że nie chcemy czuć miłości, ani się w nią angażować, nawet jej dostrzegać już nie chcemy- to czy warto tak żyć? Mamy tylko jedno takie życie. Dlaczego tak łatwo je poświęcamy, jednym gestem zamykając bramy do serca i chłodno kalkulujemy co robić, a co nam się nie opłaca? Prawdziwe życie to doświadczanie, to próby i błędy i ryzyko. To radość, ale też i ból. Czemu wolimy spać i śnić o swojej wymyślonej prawdzie. Prawda, nasza własna nie mieszka w naszej głowie, ale w sercu. Nie zamykajmy jej tam za długo, a najlepiej wcale 🙂

Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

$1 komentarzy na temat $2

  1. Ten opis bardzo trafnie obrazuje mojego kochanego Dominika. Jesteśmy blixniaczymi duszami łaczy nas piękna miłość, miłośc duchowa. Niesety Dominik tak bardzo boi się zaangażować, że woli uciekać. Boi się miłości bo został juz zraniony i przyrzekł sobie ze nigdy więcej 🙂 no cóż rozum nie dopuszcza już istnienia uczuć wyzszych, chociaz czuje, czuje ze cos jest na rzeczy i widac to w jego oczach. Czy jest jakis sposob na te 9 bulaw ? jak roztopic takie zamrozone serce?

    1. Musi sam zrozumieć, że ból trzeba przeżyć i życ dalej. Obawa przed nowym, w tym przed nowym uczuciem- sprawia, że człowiek staje w miejscu. A przecież każdy związek i każde uczucie jest inne. Szczególnie mężczyźni odrzucają uczucie, bo boją się ewentualnego ponownego zranienia. Odsuwając uczucie zamykają się w sobie, albo uciekają najczęsciej w pracę. Ale czasami pojawia się na ich drodze szansa, która ma sprawić, że się otworzą i zaufają ponownie. Witch – jesteś taką szansą dla Dominika, on pewnie to czuje. Bo nawet tacy „zamrożeni” mężczyźni mają małe chwile w których przemawia przez chwilę dusza. Wówczas najczęsciej nie wiedzą co się dzieje, potem ze strachu niestety szybko powracają za swój mur.
      Miłość bliźniaczych dusz jest trudna, u Was to ćwiczenie wytrwałości, szczególnie Twojej w burzeniu jego muru i tej tarczy, którą sobie postawił. Witch- czuję od Ciebie dużo ciepła i taką delikatność. Nic na siłę, bo on się przestarszy. Po prostu bądź przy nim a to Twoje ciepło będzie płynęło do niego. Możesz to wzmacniać wizualizując i odczuwając różową energię miłości, którą możesz posyłać do jego serca. Uniwersalna energia miłości to najwyższa energia, nie ma w niej „chciejstw” (czyli nie mówisz ja chcę, żeby on był ze mną, czy chcę żeby mnie pokochał). Po prostu wysyłasz, nie liczysz na korzyści, ale dla niego, bo go kochasz. Możesz to robić na odleglość, nie musisz być przy nim. 9 buław jest ostrożnai dłuuuugo obserwuje, zanim zrobi jakikolwiek krok. Przewaznie jest to jeden krok do przodu (otwierający) a potem 10 „zimnych” kroków wstecz.

  2. Bardzo dziekuję za te słowa. On nie dość że ucieka w prace to jeszcze stworzył związek oparty na korzyściach materialnych z dużo starszą od siebie kobietą. Ta historia przypomina mi bajkę „królowa śniegu” , dosłownie. I to Ja jestem Gerda 🙂 On pokazuje na zewnątrz takiego zimnego drania a Ja kiedy patrzę w Jego oczy widzę miłość, tego się nie ukryje! to widać w oczach! dzisiaj miałam sen z przeslaniem że mam w stosunku do niego zachowywać się jak tarotowy cesarz 🙂 czyli twardo ale z miłością 🙂

    1. No tak, wiesz wcale mnie to nie dziwi. Jeśli mężczyzna odrzuca miłość- to przeważnie ucieka w pracę i jeszcze tworzy zazwyczaj sobie po drodze jakieś „chore związki”, często oparte na korzyściach materialnych, albo na jakichs swoich wymyślonych regułach. Tutaj akurat stworzył związek ze starszą kobietą, ale może być też związek kiedy to on jest „sponsorem”. Byle były jasne zasady i jak najmniej czystej miłości, żeby nie angażować serca, bo jeszcze coś poczuje i co wtedy??? Z cesarzem może chodzi o to, żeby nie ustępować w działaniach i kiedy on jest tym „zimnym draniem” to jednak nie rezygnować? Nie okazywać na zewnątrz uczuć słowami i gestami, ale działać na tym subtelnym wymiarze energetycznym. Ciężkie masz „zadanie”.

  3. Bardzo ciężkie 🙂 i bardzo dużo mnie kosztowało wysiłku żeby wyjść z roli ofiary i stać sie silną. Wiem że mam siłę żeby to zrobić i być może jestem jedyną osobą, która to potrafi 🙂 w sumie to staram się dostrzegać humor w tej stytuacji.
    Odkąd go poznałam zmieniło się moje zycie, weszłam na drogę rozwoju duchowego dopuściłam do siebie istnienie rzeczy, o ktorych nawet nie miałam pojęcia. Zmieniłam się nie jestem tą samą osobą. Na nowo uwierzyłam w Boga i Miłość.
    Mam jeszcze pytanie czy jak jedna dusza bliźniacza się rozwija to ma to wpływ na drugą? czy ja poprzez swój rozwój mam wpływ na Niego?
    w sumie to On tak naprawdę szczęśliwy nie jest wiecznie w kartach mi wychodził w 3 mieczy albo 9 i 10 mieczy noi 9 buław. Tutaj na blogu opis tych kart jest idealny 🙂

    1. Może czuć ból, ale nie pokazywać go na zewnątrz, przybierać maski. W 3, 9 i 10 mieczy musi bardzo cierpieć, ale może cierpieć w samotności skoro boi się angażować i okazywać uczucia. Pytasz czy jeśli Ty się rozwijasz, to czy ma to wpływ na niego? Bliźniacze dusze łączy silna więź energetyczna więc bardzo dobrze odczuwają się wzajemnie. W tym sensie na pewno Twoje emocje i odczucia mają wpływ na niego. On może sobie nie zdawać sprawy z tego co dokładnie czuje, ale czasami może odczuwać wewnętrzne poruszenie, dokładnie w tych chwilach gdy dopuści do siebie głos duszy, a raczej ona zdoła się na chwilę przebić.
      Jednak jeśli stworzył sobie mocny mur- to potrzeba dużo czasu, żeby zauważyć jakieś efekty. Nawet jeśli chwilami coś się w nim poruszy i na chwilę zburzy ten mur- to potem on znowu powraca za niego. Może to trwać i trwać bardzo długo. Tacy mężczyźni gdy coś poczują- to przeważnie uciekają w inne zajecia, w pracę i wówczas przestają już czuć, a tylko myślą i analizują rozumem. I wtedy to połączenie bliźniaczych dusz jest zablokowane.

  4. On na pewno do końca nie zdaje sobie sprawy z tego co to jest, nie ma pojęcia o karmie o bliźniaczych duszach, to racjonalista. W sumie to pasuje do niego opis Króla mieczy, nawet pracuje na dyrektorkim stanowisku. A Ja poznałam go gdy zaczęłam kiedyś pracę a On tam był kierownikiem. Na początku bardzo mnie wkurzał myślałm sobie jaki nadęty palant, później zaczęłam dostrzegać w nim ludzkie serce, ale tylko Ja to dostrzegałam bo dla innych ludzi był cwaniakiem i karierowiczem. I w sumie takiego siebie pokazuje światu 🙂 no cóż może jakoś z pomocą nieba uda się rozmrozić to serce 🙂

    1. Witch: to że on nie wie co to karma i energia- to nie znaczy, że czasami tego nie czuje 🙂 Tylko trudno mu to nazwać i nie umie wyjasnić tego co czuje 🙂 Często szef racjonalista wychodzi w królu mieczy. Jeśli jest dyrektorem to może mieć przypadkiem inną drogę, inny plan duszy niż ty, może to być droga realizowania w materii. Bliźniacze dusze często nie zaznają spełnienia w takich związkach jak my to tradycyjnie rozumiemy, ale jedno daje coś drugiemu. On Ciebie zainspirował żebyś rozwijała się duchowo to bardzo dużo. Twoja rola może być inna, bo on niekoniecznie musi się przecież rozwijać duchowo.

      1. no w sumie tak 🙂 ma droge zycia 1 czyli urodzony przywódca i to się czuje 🙂 ale ja też mam 19/1 z dnia urodzenia i z liczby duszy.
        Myślę że pojawiłam sie na jego drodze po to żeby go troche przytemperować :))) żeby nie tyranizował otoczenia za bardzo.
        W sumie to On własnie ma ten zmysł do materii a Ja nie 🙂
        Ja mam artystyczną duszę i może dlatego ta sytuacja wygląda jak wygląda 🙂
        Czyli się uzupełniamy.
        Tak wiem że taki związek cięzko dopełnić w relacji damsko meskiej, ale już dawno temu nawet jak go jeszcze nie znałam pewna wróżka przepowiedziała mi go jako męża 🙂 szkoda ze nie powiedziała że to będzie taki ciężki przypadek 🙂

  5. Postanowiłam zapytać tarota o radę jak rozmrozic serce takiego twardziela i wyszły mi karty:
    Sąd Ostateczny oraz Umiarkowanie .
    Czy mogę prosic o pomoc w interpretacji ?

    1. Sąd ostateczny w połączeniu z Umiarkowaniem, według mnie wskazują, że trzeba działać bardzo rozważnie, żadnych pochopnych decyzji. Powinnaś przemyśleć sposób działania, wręcz obrać taktykę. Na pewno to nie czas na żadne emocjonalne wyznania i gwałtowne porywy. Nie odkrywać i ujawniać swoich uczuć. Jeśli łączą Was sprawy formalne np. szkoła, praca- to można je wykorzystać, zapytać go o coś, albo poprosić o pomoc. Stworzyć nawet pozory, że potrzebujesz rady/pomocy, żeby się do niego zbliżyć i nawiązać porozumienie.

      1. Bardzo dziękuję za poświęcony czas, za odpowiedź. Chciałabym jeszcze wiedzieć czy mozliwe jest że przenieślismy sobie to cierpienie i sytuacje z poprzedniego zycia ? czy może tak być że nasze dusze umówiły sie na odegranie takich własnie ról,? jego emocjonalnego zamkniecia i mojej roli otwarcia go ? z punktu widzenia obserwatora to jest jakas szopka, która odgrywamy a końca nie widać. Nie ukrywam że ciąży mi juz ta sytuacja i zupełnie nie wiem jak to oczyścić, stoimy w miejscu robiąc sobie emocjonalne „ku ku ” i nie jest to tylko moja historia znam kilka takich par powiązanych własnie karmiczną miłoscią, które cierpią i nie wiedzą jak wyjść z tej sytuacji.

  6. witch. Na pewno jest to przeniesione. Najprawdopodobniej w jakimś poprzednim wcieleniu on był ta osobą, która o ciebie zabiegała, a Ty miałaś go w nosie. Takie wyrównanie karmy. Możesz odpamiętnić sobie tamto wcielenie, chociaż samemu nie jest to proste, ale możliwe. Zobaczysz wtedy co tam zrobiłaś, prawdopodobnie odrzucałas jego uczucia. Potem należy wybaczyć z serca samej sobie, że tak robiłaś i okazać żal (prawdziwy), że to jemu zrobiłaś. Poprosić jego o wybaczenie (mentalnie oczywiście, bo realnie jest to bez sensu). I zobaczyć co się będzie działo realnie. Efekty przeniesione z poprzednich wcieleń można „leczyć” i wtedy zmienia się rzeczywistość w obecnym życiu. Proszę Cię tylko spróbuj sama to zrobić, nie szukaj żadnych guru, jest dużo osób które się tym zajmują, ale naprawdę są to rózne osoby i spotkałam już przypadki, że osoby zaufały i pozwoliły takim osobom na ingerencję w energetykę- a skutki były straszne. Próbuj sama 🙂 Sprawdzałaś w numerologii czy masz tzw. karmę miłosci w tym życiu? Bo to łatwo sprawdzić i może być wskazówką pokazująca, że taki związek, czy związki mają korzenie w poprzednich wcieleniach.

    1. czy sprawdzałam w numerologii? W moim portrecie mam karmiczną 19, ale On ma 26 jeżeli to 26 określa karme miłości to jest w jego portrecie nie moim.

  7. To są oczywiście długi karmiczne, ale typowa w miłości jest 16 (zlekceważenie uczucia, opuszczenie kogoś itd.) 19 pokazuje, że w poprzednim wcieleniu byłaś takim jakby „tyranem” myślącym tylko o sobie i teraz masz poczuć jak to jest gdy nie możesz myśleć tylko o sobie i swoich korzyściach. 26 to nie jest typowo karma miłości, tylko on ma zmienić siebie poprzez kontakty z innymi ludźmi (transformacja)jak również on ma duży wpływ na innych ludzi. Osoby z „26″ uczą nas empatii i tolerancji, skoro ten aspekt u Ciebie w poprzednich wcieleniach zawiódł- to myslę, że spotkaliście sie po to, żeby on nauczył Cię tolerancji (może byc poprzez miłość-zakochanie, bo tak jest dla człowieka najłatwiej).

  8. tak 19 dała mi sie we znaki w moim zyciu poprzez doświadczenia mobbingu w pracy itp.
    Ta cała historia z Nim, myslę że oboje a raczej nasze dusze tutaj się czegos nauczyć chcą. On wszedł w związek dla korzyści materialnych, zaczął układać swój świat na zimno, kalkulując i własnie w tym czasie poznał mnie 🙂 coś się obudziło w jego duszy, chce to znegować i kierowac sie rozumem. Myslę ze jednak licho mu to wychodzi. Ten jego związek tak musiało byc, poprzez to doświadczenie On chce na nowo nauczyc się Kochać i dokonac własciwego wyboru.I to jest własnie moja rola 🙂 pokazania mu innej drogi, bycia takim jego słońcem. A przy okazji ja też się uczę najbardziej Miłości do siebie samej , pozbycia się lęków i kompleksów, cierpliwości. Oboje tego chcieliśmy, całej tej szopki po to aby wzrastać 🙂
    czy dobrze to rozumuje ?

  9. Tak, on na pewno ma nauczyć się teraz dokonywania wyboru pomiędzy rozumem a sercem. Trudności i cierpienia zawsze powodują wzrastanie duszy- to na pewno, chociaż bardzo trudno to zakceptować z punktu widzenia ego;) Dusze same wybierają swoje doświadczenia, potem z przyjściem na ziemię ta pamięć zostaje „wykasowana”, a potem to już dusze usiłują realizować swój plan na ziemi. A rozbieznośc pomiędzy planem duszy a tym czego chce ego -powoduje niezły zamęt.
    Ten kontakt na pewno uczy Ciebie cierpliwości i miłości. Ale wydaje mi się, że kompleksy, czy lęki- to już sami w sobie musimy ogarnąć. Druga osoba może nam je pokazac na zasadzie lustra, ale „zwalczyć” powinniśmy je sami, najlepiej poprzez obudzenie w sobie miłości do samych siebie, która przełoży się na miłość do innych ludzi i do świata.

  10. Pięknie to podsumowałaś 🙂 to własnie jest ten klucz, spojrzec na sytuacje oczami duszy, bo ego powoduje tylko cierpienie 🙁 z punktu widzenia duszy jest juz lzej 🙂 Dziękuje 🙂

  11. Dziękuję za tę rozmowę. Poczytałam i wyciągnęłam wnioski dla siebie.

    Witch napisz kiedyś co Ci się udało:)

    Pozdrawiam!

  12. Ja także bardzo dziękuję. Dało mi to dużo do myślenia, obecnie sama mam podobną sytuację…
    Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego w nowym roku!

  13. To dlatego dziś wyciagnełam 9 Buław. Żeby tu trafić i przeczytać tę historię i dowiedzieć się ważnych rzeczy o sobie. Dziękuję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *