10 buław (pałek) ciężar i zmęczenie

Na karcie umęczony mężczyzna pcha 10 kijów, lub pada na kolana pod ich ciężarem. Wystarczy rzut oka, żeby poczuć ogromny ciężar tej karty. Oznacza ona, że znajdujemy się w takim punkcie w życiu, że nie mamy siły iść dalej, jesteśmy już bardzo zmęczeni, a ciężar problemu nas przygniótł.

Możemy być zmęczeni związkiem, czy relacją, w którym nie widzimy perspektyw i nie chcemy nawet za bardzo myśleć i planować wspólnej przyszłości. Jesteśmy zniechęceni, nazbierało się problemów, które nierozwiązane doprowadziły do kryzysu.

10 buław a praca

10 buław (pałek) często pojawia się w pytaniach o sprawy zawodowe. Może oznaczać, że jesteśmy wyjątkowo zestresowani. Z duszą na ramieniu idziemy do pracy i denerwujemy się tam, cały czas pracujemy w napięciu i przemęczeniu.

2013-06-15 20.39.0810 buław często poprzedza niespodziewany awans w pracy. Awans wiąże się ze zwiększeniem zakresu obowiązków na które nie jesteśmy przygotowani i z którymi nie dajemy sobie rady, chociaż bardzo byśmy chcieli. Czujemy się bezsilni, bo jak mamy powiedzieć, że nie zasłużyliśmy na awans, że nie wykonamy poleceń, które nam wyznaczył szef, bo nie dajemy sobie z nimi rady.

Magdalena dostała pracę w firmie na stanowisku kierownik biura. Po kilku dniach, kiedy okazało się, że doskonale wypełnia ustalone obowiązki, szef zaczął zlecać jej dodatkowe zadania, które wykraczały poza zakres jej umiejętności. Dowiedziała się, że np. mogłaby prowadzić księgowość spółki. Na jej obiekcje, że nigdy tego nie robiła, szef stwierdził, że wyśle ja na kurs księgowości. Okazało się, że w dokumentach kadrowych firma ma wielki bałagan, którego uporządkowanie graniczy z cudem. Magdalena dowiedziała się również, że ma jeździć firmowym autem, chociaż nienawidzi jazdy samochodem oraz prowadzić szkolenia (chociaż wszelkie publiczne wystąpienia są dla niej ciężkim przeżyciem). Magdalena bardzo się zestresowała, a z każdym dniem było coraz gorzej, bo szef miał coraz więcej planów, które wprawiały ją w przerażenie. Chociaż starała się wykonywać swoje obowiązki, a szef nie miał żadnych obiekcji odnośnie jej pracy- to jednak czuła na sobie coraz większy ciężar odpowiedzialności i ze strachem myślała o planach szefa oraz obawiała się co jeszcze wymyśli. Gdy tylko pomyślała o nowych pomysłach szefa czuła jak wypełnia ją lęk i przerażenie, która prowadziły do bezsilności, paraliżowały ją. Po dwóch tygodniach, po kolejnej bezsennej nocy, bez słowa wyjaśnienia– złożyła wymówienie. Powyższy przykład obrazuje sytuację w 10 buław, kiedy ciężar stał się już takim ogromnym balastem, że jedynym rozwiązaniem wydaje się ucieczka. Byle tylko odsunąć się od kłopotów.

Jak zatem sobie radzić, gdy wychodzi nam, że jesteśmy w pozycji 10 buław?

Warto mieć taką świadomość, bo gdy nie zrobimy nic, czyli biernie ugniemy się pod ciężarem, to nasze nerwy mogą tego nie wytrzymać. Wówczas nie bacząc na nic, nagle rzucimy pracę, chcąc tylko odciąć się od przytłaczającej sytuacji i pozbyć się ciężaru.

2013-06-15 20.38.48Po pierwsze możemy spojrzeć na całą sytuację z dystansem. Nie przejmować się tak bardzo, zdać się na los. Zawsze możemy też porozmawiać z szefem i delikatnie zaprotestować wyjaśniając, że nowe obowiązki przewyższają nasze umiejętności, że to dla nas za duża odpowiedzialność.

Po drugie postarać się wyciszyć emocje. Zrobić coś co sprawia nam przyjemność, rozładować energię w sporcie, tańcu, czy innych zajęciach, co oderwie nas od rozmyślań o problemach w pracy. I pozwoli optymistyczniej spojrzeć na całą sytuację.

Po trzecie: medytować i wizualizować- co naprawdę pozwala na pozbycie się balastu i wyciszenie. A uspokojenie myśli jest właśnie w 10 buław najlepszym rozwiązaniem, które pozwoli nam przetrwać trudny okres i zdjąć z nas ten ciężar.

Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

$1 komentarze na temat $2

  1. W talii RW człowiek niesie te 10 buław. Gdy pierwszy raz spojrzałam, to stwierdziłam, że to okropnie wyczerpujące. Ale przecież on daje radę, choć sam by na własny sukces przysłowiowego centa nie postawił. No chyba, że rzuci buławami o ziemię i po prostu odejdzie jak Magdalena z tekstu. Co o tym sądzisz?

    1. Według mnie to ogromny wysiłek, z dźwiganiem krzyża mi się kojarzy często. I z samotnością. Takie samotne dźwiganie swojego krzyża. Jakby mówił: to mój krzyż, moje cierpienie i w tym tkwił. Cierpienie i ugięcie się, ale o pomoc, czy wsparcie nie poprosi. Daje radę, bo nie ma wyjścia. Będzie z uporem dźwigać swój ciężar i albo się załamie, albo rzuci o ziemię i wycofa sie, zniknie, odejdzie.

  2. Witam serdecznie,

    Pani opisy kart są naprawdę rewelacyjne.

    Mam wielką prośbę o pomoc w interpretacji kart. Mam taką dziwną sytuację, wyjechałam za granicę i przez poprzedni miesiąc pracowałam w miejscu, gdzie poznałam mężczyznę który mi się bardzo spodobał. Nawet nie do końca wiem dlaczego, ogólnie mam wrażeniem że mało nas łączy, że niewiele mieliśmy tak naprawdę ze sobą wspólnego. A jednak bardzo miło mi się z nim spędzało czas. Próbowałam go wyciągnąć na spacer (może niestety trochę nazbyt nieśmiałe), ale ponieważ to nie wypaliło odpuściłam. Potem jeszcze okazało się, że muszę przenieść się do innej miejscowości, ponieważ nie było tam dla mnie już pracy. Zresztą, to on pomógł mi znaleźć nową pracę. A dzisiaj od znajomej dowiedziałam się, że ja też się mu podobałam. Nie wiedząc już zupełnie jak interpretować tę sytuację postanowiłam zapytać się kart tarota (przyznam że online). Zapytałam się, czy jest jeszcze jakaś szansa że będziemy razem. Wyszło mi 8 denarów + 3 denary + 10 buław. I zupełnie nie wiem jak to interpretować, tym bardziej, że 10 buław nic nie mówi o związkach. Wydaje mi się, że to bardzo dziwny rozkład.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *