9 mieczy „gdy nie masz już sił, by dalej iść…”

9 mieczy to paniczny strach przed życiem. Zdajesz sobie sprawę, że Twoje życie nie wygląda tak jak powinno. Kolejne wydarzenie i kolejne gnębiące cię myśli pokazują ci, że zabłądziłaś na swojej drodze. A najgorsze, że nie wiesz co dalej ze sobą zrobić. Wydaje ci się, że nie ma wyjścia z tej sytuacji. Tak naprawdę boisz się zaczynać coś nowego, walczyć z życiem, nie masz siły żeby się podnieść. Ciągle rozmyślasz co zrobiłaś nie tak, gdzie popełniłaś błąd. Przytłaczają Cię twoje własne myśli. Są ciężkie jak kamienie i smutne jak kiepski melodramat.

bezsenne noce: „i nagle świt przywrócił Ci wzrok coś nie jest tak jak miało być w życiu Twym…”

W 9 mieczy  tak bardzo boisz się żyć, że nie możesz już spać. Sen nie jest ukojeniem, nie wypoczywasz. A noc wcale  nie przynosi spokoju. W ciszy i ciemności w twojej głowie przepływa tysiące myśli i uczuć. A wszystkie są pesymistyczne, niczym czarne chmury zasłaniają ci jakąkolwiek nadzieję, że nie widzisz już wyjścia z sytuacji. Coraz bardziej myślisz o swojej sytuacji  a niepokój w tobie rośnie wprost niewyobrażalnie. Masz wrażenie, że głowa ci zaraz pęknie. Coraz bardziej się boisz. Panicznie się boisz. Wszystkiego. Nie tylko przyszłości, tego co będzie, ale również tego wszystkiego co dzieje się w tobie. Nie rozumiesz skąd w tobie tyle smutku i strachu. Najchętniej zamknęłabyś oczy, by ich nie czuć, ale nie możesz ich  w żaden sposób odgonić.

pogubienie w życiu: „zgubiłeś się w tysiącu dróg, zgubiłeś sens najdroższych słów…”

Pojawiają się wyrzuty sumienia. Gdybyś wtedy postąpiła inaczej, gdybyś wtedy podjęła inną decyzję – twoje życie wyglądałoby inaczej. Zmarnowałaś swoją szansę, a nie widzisz nadziei na nową.

Masz świadomość, że nie dotknęły cię żadne traumatyczne wydarzenia. Nikt nie umarł, nie straciłaś pracy, mąż cię nie zdradził. Ale w twojej głowie cały czas słyszysz: „na pewno stracisz pracę”, „on cię zdradzi, znajdzie sobie lepszą..” i boisz się o dziecko, gdy samo wychodzi, bo świat jest taki niebezpieczny. Po prostu nie umiesz zapanować nas tymi rozmyślaniami, nie umiesz w ogóle przestać myśleć… Boisz się życia… Nie umiesz już udawać, że jest dobrze. Zrzuciłaś maskę twardziela, a pod spodem był tylko strach przed życiem. I nie dbasz już o to, że inni widzą twój lęk. Nie masz siły już dłużej grać, że jesteś silna, nie masz ochoty przywdziewać masek.

W 9 mieczy każdy problem rośnie do ogromnych rozmiarów. Pagórek staje się najwyższym szczytem, którego nie możesz pokonać. Inni mówią, ze to pagórek, a ty widzisz tam Mount Everest. Mówią, że wszystko wyolbrzymiasz. W zasadzie przytłaczają cię nawet małe sprawy. To, że musisz robić zakupy, że musisz posprzątać. A wszystko to co nowe cię przeraża. W twoim świecie nie ma miejsce na beztroskę i spokój. Po prostu nie ma i już.

Magdalena miała pracę, którą na początku lubiła. Potem przyzwyczaiła się do niej, nie myślała, że kiedyś miała inne marzenia, chciała robić coś zupełnie innego. Przecież mam dobrą, stałą pracę i dobrze zarabiam. To najważniejsze- mówiła samej sobie.  Po kilkunastu latach, któregoś dnia nie miała siły wstać z łóżka. Uświadomiła sobie, że obecna praca jej w ogóle nie satysfakcjonuje, że pospychała głęboko swoje marzenia. W głowie miała tysiące myśli. W pracy była obecna tylko ciałem. Wykonywała swoją pracę, ale cały czas myślała: to nie to co chcę robić, zmarnowałam tyle czasu. Czuła się coraz gorzej i gorzej, stała się smutna i nie oczekiwała jutra. Po co miała oczekiwać, skoro jutro będzie równie bezsensowne i smutne… Zaczęła widzieć swoje życie w „czarnych barwach”, nie widziała możliwości wyjścia z tej sytuacji.

spiętrzenie problemów

2013-08-10 09.56.16Często jedna decyzja poniosła ze sobą fatalne skutki. Spowodowała sytuację z którą nie dałaś sobie rady. Jedna nietrafiona decyzja pociągnęła za sobą następną i następną. I spowodowała, że przestałaś myśleć pozytywnie, oczekiwać, że spotka cię coś dobrego. Twoje życie się skomplikowało. Głównie przez twoje myśli, które powodują, że jesteś bezradna. Do tego stopnia, że nie wiesz co będzie dalej. Masz wrażenie, że cokolwiek czego się chwycisz kończy się porażką. Więc wolisz nie chwytać się za nic. Nie masz siły na działanie. Jesteś totalnie zniechęcona. Życie wydaje się przerażające i takie bezsensowne. Każdy, nawet najmniejszy problem przerasta cię. Masz wrażenie, że jesteś do niczego. Tak słaba i nieudolna, że twoje życie nie ma sensu, w gruncie rzeczy nie ma znaczenia. Po co masz robić cokolwiek skoro wszystko za co się bierzesz kończy się porażką i wcale cię nie cieszy?

Czujesz się samotna, myślisz, że nie masz kogo poprosić o pomoc, a nawet nie chcesz prosić.

odrzucić czarne myśli: „chmurę myśli za siebie rzuć niepotrzebna ci już niepotrzebna by czuć”

Jak odnaleźć w sobie siłę do życia? Czy można odsunąć „czarne myśli”i zacząć żyć od nowa, z „czystą kartą”?

Powoli można. W chwili gdy czujesz niepokój i strach przed życiem można sobie powiedzieć: „wszystko zależy ode mnie”. Mogę się bać, ale mogę odgonić „czarne myśli”. To jest tylko problem w mojej głowie,a przejmowanie się nim nic mi nie da. Są techniki oddechowe, medytacyjne, ćwiczenia fizyczne, które pozwalają uspokoić umysł- przyczynę tego, że masz „mętlik” w głowie. W sercu są tylko uczucia. Jeśli jest to ból– należy go przeżyć, wypłakać, pogodzić się z z nim. Wybaczyć sobie i ludziom. Afirmować, że świat i ludzie nie chcą nas skrzywdzić. Wszelkie problemy czynią nas silniejszymi. Każdy ma prawo się pogubić i każdy może odnaleźć drogę powrotną. Ułatwia to życie „tu i teraz”, nie w przeszłości (rozmyślania, wspomnienia) i nie w przyszłości (tworzenie i planowanie historii co będzie gdy..) To co robisz teraz kształtuje twoją przyszłość. Więc jeśli „teraz” się zamartwiasz- to przyszłość również będzie pesymistyczna. Jeśli teraz próbujesz sobie radzić i działać- to przyszłość się zmienia.

siła serca: „pozwól sercu prowadzić cię”

Dlatego warto „prowadzić się sercu”, odganiać „czarne myśli”, próbować nie rozmyślać i nie planować za dużo. Żyć teraz najlepiej jak potrafimy, najspokojniej jak umiemy, a stopniowo sami się zmienimy. A skoro sami się zmienimy- to zmieni się świat wokół nas. Nie jest to proste, bo pogrążać się w strachu jest najłatwiejszą formą ucieczki. Natomiast próba wyjścia ze strachu i działanie są trudniejsze, ale wszystko zależy od nas. Jeśli sami sobie z tym nie poradzimy, to żadne cudowne pigułki nie podziałają. Strach mieszka w nas, tak samo jak miłość. Strach jest wytworem umysłu, a miłość serca. Jeśli kierujesz się sercem, to ono z czasem poradzi sobie z tym strachem.

Lęki w 9 mieczy są irracjonalne, kreowane przez umysł. Wystarczy „wyczyścić” i uspokoić umysł, żeby je oddalić, a wtedy zobaczymy siebie i innych w „jaśniejszym” świetle, dostrzegając, że nie ma drogi bez wyjścia i tylko od nas zależy czy to dostrzeżemy, czy będziemy wiedzieli przed sobą tylko ciemność i mur nie do przejścia.

Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

$1 komentarze na temat $2

  1. Trafiłam na Twój wpis o 9 mieczy przypadkiem. Kładłam sobie LUSTRO PRAWDY i za mało mi było tego, co wiem o tej karcie; potrzebowałam innego, świeżego punktu widzenia. I dziękuję za niego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *