Paź (giermek) mieczy, nie myśl tyle, ucisz serce

Paź mieczy to osoba inteligentna, myśląca logicznie, zorganizowana, z dobrą pamięcią. Wnikliwa w ocenianiu innych i siebie. Generalnie sporo myśli. Coś zobaczy, coś usłyszy i już myśli, analizuje, kojarzy, przewiduje:  a na co, a po co, a skąd. Ufff,  aż głowa czasami pęka i zmęczony jest od tego myślenia.
Niestety często mi się ostatnio zdarza wpadać w tę energię myślenia i analizowania Pazia Mieczy. Mielenie myśli i tworzenie w głowie obrazów nigdy nie kończy się szczęściem i radością.


I chociaż o tym wiem, powtarzam sobie : nie myśl tyle, odpuść, to jednak… myślę. Utrapienie z tym myśleniem, bo potem człowieka ogarnia jakiś niepokój, czy smutek, a od nadmiaru rozmyślania spać nie można, a sny też są niezbyt miłe. Bo jeśli nie wyrzucamy negatywnych emocji w ciągu dnia- to organizm radzi sobie jak umie, czyli w nocy podczas snu 😀

Myślenie jest przejawem inteligencji. Brak myślenia utożsamiamy w naszej kulturze z głupotą. To więc duże wyzwanie powiedzieć sobie: nie chcę myśleć!

Ale z drugiej strony wiemy, że najszczęśliwsi są ludzie, którzy nie myślą. Natłok myśli powoduje zagubienie, niepokój, wzmaga żal, gniew, sprawia, że nie potrafimy wybaczać.
Warto myśleć, ale czy zawsze? Czasami lepiej odpuścić, zwłaszcza gdy przekraczamy już granicę. A ta granica jest cienka. Za nią jest bezsenność, nerwice, nawet szaleństwo.

Paź mieczy -jeśli sygnifikuje osobę, to jest to osoba młoda wiekiem, albo młoda duchem. Jeśli oznacza jakiś pomysł, sprawę- to lepiej uważać, bo może to być sprawa w pakiecie z  dozą złośliwości, czy takie”podstępne” dokopanie komuś, „szpila” wbita w plecy, albo i w samo serce.
A osoba w energii Pazia mieczy potrafi być złośliwa, a jeśli jest inteligentna (a często jest i ma dobrą pamięć) to sarkastyczna.

W szkole Paź Mieczy to wzorowy uczeń (uczennica). Zawsze odrobione lekcje, przygotowana do zajęć, bardzo obowiązkowa i nad wiek poważna. Często ma szerokie zainteresowania, głównie intelektualne. Elokwentna, sprytna, bywa przemądrzała. Taki typ Hermiony z Harrego Pottera 😀
Paź mieczy dużo myśli i analizuje. Opiera się na logice, stąd ważne jest dla niego co myślą o nim inni. Jeśli się z nimi nie zgadza to często czuje skrajne emocje i zaczyna myśleć. Dochodzi do wniosku, że: on im pokaże, udowodni, że nie mają racji. Nie umie odpuszczać. Za udowadnianiem swojej racji idzie właśnie złośliwość.
Jeśli go zaatakujesz słownie, to on nie odpuści, będzie walczył do upadłego chcąc udowodnić swoją rację.

Pazia Mieczy i jego energię doskonale oddaje Stanley w filmie „Magia w blasku Księżyca”.   Często nie dowierza, albo nie wierzy w to czego nie widać, czego nie można udowodnić. Jego postawa może śmieszyć, może też budzić litość… Czy może budzi jednak szacunek i sympatię?

Skoro Paź mieczy tak dużo myśli i analizuje- nie potrafi (bo nie chce)  zgłębiać siebie i głęboko odczuwać. W jego głowie przewija się tysiące myśli. A po co? A dlaczego? Jak? Co dalej? Co on o tym sądzi? Jak ona/on to odbierze?
Przewiduje tysiące scenariuszy w swojej głowie, które przewijają się tam niczym film. Z komentarzem.
Paź mieczy nie zgłębia swoich odczuć i emocji, co nie znaczy, że ich nie czuje. Owszem on je czuje,  wie, że coś go boli, że jest smutny, rozdrażniony, czy wściekły. Ale nie wchodzi głębiej w te emocje, nie szuka przyczyny w sobie, tylko reaguje „na zewnątrz”. Głównie wchodzi w relacje i interakcje z innymi ludźmi. To różne wyładowania energii frustracji, mające na celu udowodnić, że to „twoja wina”, a  nie moja, bo to ty tak powiedziałeś, czy zrobiłeś.

Wystarczy jakaś sytuacja, słowa, myśl a Paź mieczy sam się nakręca. Jak? Myślami.

To duża umiejętność opanować potok myśli, żeby uspokoić umysł albo rozpuścić emocje (a nie je stłumić).

O wiele łatwiej uspokoić umysł i rozbiegane myśli niż rozpuścić negatywne emocje. Praktyka medytacji staje się coraz bardziej powszechna, a różne techniki medytowania sprawiają, że jeśli ćwiczysz, to w końcu nauczysz się panować nad chaosem w myślach.

Inaczej ma się sprawa z emocjami. Emocje się pojawiają każdego dnia  i jest to naturalne. Każdą pojawiająca się emocję należy zaakceptować. Jest to trudne, bo jest sporo emocji negatywnych, których wolimy nie czuć.
-Ja wcale nie jestem zazdrosna! 😉 (za nic się do tego nie przyznasz, ale czujesz ścisk w brzuchu, bo on podrywał jakąś dziewczynę)
-Wcale mnie to nie wkurzyło, że on mnie zlekceważył ! (ale w gardle czujesz  „gulę”)

Sprawa jest prosta. Skoro czujesz to w ciele, a rozum mówi: nie czujesz- to tłumisz.

Również wypieramy te mniej negatywne emocje, a umysł stosuje takie sztuczki, że ciężko się zorientować co właściwie czujemy.

  • Wcale nie potrzebuję go widywać (przecież powiedział, że nie chce mnie już widzieć) więc naturalne jest, że odpuszczę. Ale co z tego, że wiesz i rozumiesz, jak czujesz co innego, a duszy nie oszukasz racjonalnym myśleniem 😉
  • Wcale nie muszę skończyć studiów, bo studia są mi do niczego niepotrzebne, nie mam takiej potrzeby.
  • Nie obchodzi mnie to (nie jestem zazdrosna) że mężczyznom podobają się pięknie i seksownie wyglądające kobiety,bo  jestem ponad (ale gdzieś w głębi zazdroszczę, bo chciałabym, ale nie umiem tak się zachowywać, wyglądać).

Przykłady można mnożyć. Chodzi o to, że sami siebie oszukujemy, żeby nie poczuć, że mamy jakieś emocje, a one w nas są.

W energii Pazia Mieczy tak właśnie robimy. Wypieramy negatywne emocje, albo wchodzimy w te emocje i zamiast je puszczać wolno (no stało się, owszem powiedział tak i tak) to my  je intensyfikujemy!
Jak to wygląda?
Gdy pojawia się emocja powinniśmy powiedzieć: Ok, tak czuje. I nie zgłębiamy jej poprzez myślenia o niej w stu wariantach: a może tak, a może siak, a co on o tym myśli, a co ona poczuła, a co oni zrobią. Jeśli emocja wywoła w nas ból, złość to nie zagłębiamy się w tej studni aż spadniemy na same czarne dno.  Po prostu stwierdzamy: tak poczułam, tak jest.

Jeśli emocja była silna i wywołała ból w ciele to musimy ją rozpuścić. I to jest najtrudniejsze. Bo rozpuszczenie nie idzie poprzez głowę, mózg i myślenie, ale poprzez serce.
Ba, to jest bardzo trudne. Szczególnie dla kogoś kto całe życie opierał się głównie albo wyłącznie na myśleniu. Jak mam teraz przestać myśleć i tylko odczuwać?
krok pierwszy:
uświadomienie emocji, przyznanie, że jest, skąd się wzięła
krok drugi:
zaakceptowanie emocji- tak czuję, ja to czuję
krok trzeci:

odczucie emocji w ciele

krok czwarty:

nie wzmacniaj tej emocji poprzez myślenie o niej tzw. rozpamiętywanie.  Emocje wypływają zawsze z myśli. Im dłużej i intensywniej o czymś/kimś myślisz tym bardziej intensyfikujesz i wzmacniasz te emocje. Przestań o tym myśleć!
krok czwarty: rozpuszczenie emocji (tzw. puszczenie jej wolno)

Rozpuszczenie emocji powoduje, że dana sprawa przestaje mieć dla nas znaczenie. Zyskujemy spokój myśli, nie mamy bólów w ciele, skłębionych myśli, jesteśmy w stanie zająć się czymś innym.

Problem w tym, że nasza głowa wcale nie chce puszczać tych emocji, uczepia się, a myślami powracamy wciąż do tego co zabolało, rozżaliło. Puszczenie emocji, zaprzestanie myślenia uciszy nasze serce. I to jest stan w którym można żyć szczęśliwie ciesząc się każdym dniem.

Potem znów siedzę na łóżku i przelatuje prze mnie wiele uczuć, które nie całkiem pojmuję. Potem zabraniam sobie myślenia. Istnieją pytania bez odpowiedzi.” (Charles Bukowski)

>

 

Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

$1 komentarzy na temat $2

  1. Ja ostatnio ”wychodzę” sobie samej właśnie w paziu mieczy. I przyznam, ze nie lubię siebie takiej. Wolę na końcu takiej walki z myślami uzyskać jakikolwiek wniosek:) A kiedy jestem w tej energii myśli krążą bez ustanku, ale nie przynosi to spokoju. Potem jestem zmęczona, zła na siebie i mam dość. A następnego dnia od początku to samo. Już chyba lepiej o niczym nie myśleć:)

  2. Pani Grażyno, prosze o pomoc. Czy moze Pani polozyc karty dla mnie na pytanie o „horyzont” w sprawach serca? Jestem sama, i bardzo mi to uwiera. Czy jest szansa na przyjazn-milosc z mezczyzna? Pozdrawiam serdecznie, Ewa

  3. Witam. Piękny tekst. Z przyjemnością przeczytałam sobie o sobie 🙂 jako Paziu Mieczy, którą w pewnej części SIEBIE… JESTEM.
    Tak przedstawiany Tarot wydaje się być wspaniałą, dobrą i mądrą zabawą.
    Dziękuję i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *