6 kielichów (pucharów) wspomnienia karma rozmarzenie

2013-06-25 18.28.02

Karta, która mówi o wspomnieniach. Mogą one wiązać się z przeszłością, czyli „odlatujemy” sobie w swój własny świat i zagłębiamy się we wspomnieniach. Najczęściej widzimy, słyszymy kogoś/ coś co nam o czymś przypomina, co zostawiło ślad w naszej pamięci. Najlepiej pamiętamy te sytuacje i osoby, które wzbudziły w nas odczucia. Zarówno negatywne jak i pozytywne. Wszystkie inne zdarzenia czy osoby, które nas nie poruszyły- po latach wydają się jakoś mało istotne.

idealizujemy przeszłość

6 kielichów przeważnie oznacza miłe wspomnienia, które sprawiają, że stajemy się sentymentalni. Patrzymy na przeszłość przez „różowe okulary” i często tęsknimy za tym co było, za kimś kto był. Mówimy sobie, że kiedyś to było dobrze, fajnie: Gdy chodziłam do szkoły- to wszystko było prostsze. Poprzednia praca- to było to, zupełnie nie wiem, dlaczego z niej zrezygnowałam, bo w sumie było tak sympatycznie!

Pamiętamy to co dobre, często idealizujemy przeszłość. Zwłaszcza gdy teraźniejszość okazuje się nie układać tak jakbyśmy tego chcieli. Wtedy rozmyślania o przeszłości są bardzo miłą ucieczką. Przenosząc się w „inny świat” możemy zapomnieć, że wpakowaliśmy się w jakieś kłopoty, nie układa nam się w pracy, czy w małżeństwie. Idealizujemy przeszłość i odsuwamy się od „tu i teraz”.

co by było gdyby…

Często z rozrzewnieniem wspominamy swoją pierwszą miłość, przy której ta obecna wypada dość blado … Zwłaszcza gdy ma już kilkanaście lat. Snujemy w marzeniach historie z serii „co by było gdyby”. Czyli: Ach co by było gdybym z nim nie zerwała? A gdyby mnie nie porzucił, gdybym wtedy inaczej się zachowała ? I dalej zastanawiamy się: A co on teraz robi? Gdzie mieszka, jak wygląda? Czy chciałby się ze mną spotkać i jakby wyglądało takie spotkanie?

No jednym słowem takie romantyczne, odrealnione snucie prawdopodobnych historii opartych na wydarzeniach z przeszłości, które nam się miło kojarzą.

oderwanie w pracy

6 kielichów w pracy może mówić o idealizowaniu swojej pracy, podchodzeniu do niej w sposób uczuciowy, emocjonalny. I w zależności od tego jaki zawód wykonujemy- 6 kielichów może przynieść nam tutaj pozytywne, lub negatywne rezultaty. W zawodach wymagających kreatywności, wyobraźni, posługiwania się sercem i odczuciami- będzie dobrze.

Natomiast tam gdzie wymagane jest podejście rozumu, analizowanie i skupienie się na teraźniejszości- może powodować chaos. Nie dosyć, że sami będziemy zdenerwowani: Co on/ona/ szef znowu ode mnie chce? Jak może tak mówić/ postępować? – to jeszcze my sami będziemy wkurzać szefa: Zejdź na ziemię! Jak możesz tego nie widzieć! To jest takie logiczne i oczywiste! Pani Anno, o czym Pani w ogóle myślała pisząc tę ofertę, bo na pewno nie o cennikach dostawy na kable do transmisji cyfrowych xDSL 🙂

spotkanie z przeszłością

2013-06-25 18.28.26Możemy niespodziewanie spotkać osobę, której dawno nie widzieliśmy. 6 kielichów często sięga aż do czasów dzieciństwa więc czasami może być trudno kogoś poznać. Jednak jeśli z tą osobą łączyła nas więź to jakoś tak się zawsze składa, że rozpoznajemy się nawet po wielu latach. Co prowadzi do prostego wniosku, że jeśli ludzi połączyła jakaś więź to trudno ją zerwać i często ciągnie się za nami jak ogon przez całe życie.

A jeśli pytasz o jakiś problem, który pojawił się w twoim życiu, a pojawia się 6 kielichów to warto poszukać odpowiedzi cofając się do dzieciństwa. Dobrze nawiązać kontakt z tzw. wewnętrznym dzieckiem. Każdy z nas dorosłych ma w sobie bowiem małe dziecko, które zostało zranione w dzieciństwie. Przeważnie nie zdajemy sobie z tego sprawy, dopatrując się przyczyn swoich niepowodzeń w innych ludziach, zdarzeniach (czyli w świecie zewnętrznym)- ale nie szukamy w sobie. Kontakt z wewnętrznym dzieckiem zapewni nam rozpoznanie skąd w nas to poczucie, że nie zasługujemy na dobrą pracę, na fajnego faceta, na sukces. Dlaczego nie umiemy być spontanicznie? Dlaczego czujemy się nieatrakcyjne, albo nie potrafimy być pewne siebie?

romantyzm uczuć i karma

6 kielichów może oznaczać, że spotkaliśmy swoją połówkę, która obudziła w nas delikatne uczucia wprawiając w nieco nierzeczywisty stan. Czujemy się inaczej, uduchowieni, szczęśliwi, uśmiechamy się sami do siebie (a właściwie to do swoich myśli).

6 kielichów wychodzi mi często w rozkładach partnerskich, gdy osoby łączy miłość karmiczna. Były sobie przeznaczone, jest to połączenie dusz. I te osoby doskonale czują to połączenie. Jednak relacja może układać się różnie, bo niekoniecznie mogą ujawniać swoje uczucia. Mężczyzna nie chce narażać się na ewentualną porażkę i na to, że dostanie kosza, a ona myśli, że jemu nie zależy, bo on zachowuje się obojętnie. Jeśli żadna z osób się nie przełamie- to taka sytuacja może się ciągnąć nieskończenie długo. Relacje karmiczne często bowiem są trudne, mają nas uczyć, dostajemy lekcje. A wiadomo, że taka nauka przychodzi poprzez głębokie zrozumienie i doświadczenie. Gdyby nie było w tym kłopotów, niejasności – to z samej radości i spełnienia- nasza dusza niewiele by wyniosła z tego życia.

I chociaż przyjemnie spotkać swoją bratnią, czy bliźniaczą duszę- to jednak taka relacja często uczy nas pokory i cierpliwości.

[…] przypadkowe spotkanie jest czymś najmniej przypadkowym w naszym życiu […].” (Julio Cortázar, „Gra w klasy”)

Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

$1 komentarzy na temat $2

  1. Aniu, dlaczego tak trudno dopełnić karmicznej miłości? co można zrobic aby ulżyć sobie w cierpieniu emocjonalnym, z tęskontą jaka pojawia się właśnie przy karmicznej miłości?

    1. Karola: nie da sie krótko odpowiedzieć na Twoje pytanie, ale spróbuję. Bo zależy czy czujesz tęsknotę, bo jeszcze nie spotkałaś tej miłości, czy spotkałaś, ale jest ona niespełniona?
      Karmiczna miłość jest trudna, bo jest uwarunkowana przeszłymi wcieleniami. Oznacza to, że spotkaliśmy się już wzajemnie w innych wcieleniach, i najczęściej nie dopełniliśmy swojej karmy, dlatego teraz dostaliśmy szansę na zamknięcie tych „starych” spraw. Inne są karmiczne związki, które polegają na tym, że np. dwoje ludzi się spotyka w celu „przepracowania” określonego problemu. Dajmy na to w poprzednim życiu kobieta zdradzała męża, czym sprawiała mu ból. W obecnym to ona jest tą zdradzaną, bo ma poczuć jego krzywdę i wyrównać karmę. Jeśli kobieta teraz (pomimo tego, że została zdradzona) to zrozumie, wybaczy i zaakceptuje- karma zostanie zrównoważona. Jeśli nie zrozumie i nie wybaczy, problem będzie nierozwiązany i pojawi się w jakimś przyszłym wcieleniu, albo jeszcze w tym.
      Nieco inaczej wygląda miłość karmiczna bliźniaczych, czy bratnich dusz. One mają taki sam, albo zbliżony poziom wibracji, wzajemnie się dopełniają. Może to być na planie miłości, ale też np. pracy. Połączenie dusz objawia się tutaj bardzo mocnym wzajemnym odczuwaniem siebie, wzajemną inspiracją, często jest to wielkie uczucie. Problem (w naszym ludzkim rozumeiniu) polega na pewnego rodzaju niemożności spełnienia. Miłość bliźniaczą spotykamy tylko wtedy gdy jesteśmy na to gotowe, czyli zazwyczaj przepracowalismy jakieś związki karmiczne. Często jednak nadal tkwimy w takim związku karmicznym i nie możemy zaangażować się w nową relację, no bo jak niby mamy to zrobić jeśli mamy męża czy żonę? Niemożność połączenia na płaszczyźnie fizycznej (bo na płaszczyźnie duchowej i tak się łączymy z bliźniakiem_ prowadzi właśnie do cierpienia. Gdy znamy już swojego bliźniaka i go nie widzimy to bardzo tęsknimy. Im bardziej odczuwamy swoją duszę- tym mocniej tęsknimy. Jeśli nie znamy swojego bliźniaka- to też za nim tęsknimy, za tym, że go w końcy spotkamy. Jeśli tęsknimy w 1 sytuacji (tzn nie mamy możliwości połaczenia na planie fizycznym)- to jest ciężko. Nie da się już zapomnieć, uciec, czy odsunąć tego co czujemy, bo dusza silnie woła i wzywa do tej osoby. Pozostaje się cieszyć, że taką osobę spotkaliśmy oraz zrozumieć (co jest bardzo trudne), że z poziomu duszy nie musimy koniecznie tworzyć związków w relacji mąż-żona. W drugim przypadku, gdy tęsknimy za bliźniakiem, ale go jeszcze nie spotkaliśmy to należy popracować nad swoim rozwojem, czyli w skrócie zrozumieć, wybaczyć, odczuwać miłość- to brzmi może prosto, ale wymaga dużo pracy nad sobą. Jeśli wzniesiemy się duchowo, a czasami wystarczy, że przepracujemy związki karmiczne- wówczas mamy dużą szansę spotkać bliźniaczą miłość. Karmiczna miłość jest trudna, bo bardzo porusza do samej głębi naszą duszę, czyli często pociąga za te wszystkie struny, których do tej pory sobie nie uświadamialiśmy. I podsumowując to wszystko: myślę że trudno jej się dopełnić głownie dlatego, że dusza wcale nie chce tego samego co nasze ego, nasza osobowość. Sprzeczność tych oczekiwań prowadzi do tego, że czujemy tęsknotę i niespełnienie, bo zdarzenia nie przebiegają tak jak chce nasze ego, czyli wg. naszych wykreowanych w umyśle, czy w marzeniach wyobrażeń typu „spotkałam go, to jest ta jedyna miłośc karmiczna więc musimy być razem, żeby być szczęśliwi”.

      1. Bardzo ciekawe. Powiem o swoim przypadku, który może być nieco dziwny. Mam 30 lat. Nigdy nie udało mi się nic w kwestiach miłości. Wśród ludzi, którzy mi się podobali – określiłam pewną zależność. Przynajmniej 3 osoby były dokładnie starsze ode mnie o 31lat. Jedną z tych osób pokochałam kiedyś bez wzajemności. Śmieszne jest to, że w pierwszej zakochałam się będąc dzieckiem – miałam 9 lat, w drugiej – na studiach – ale już w liceum miałam w moim mieście ulubioną ulicę – uważałam, że jest czarowna i najpiękniejsza. Drugi mieszkał przy tej ulicy. W podstawówce zaś patrzyłam w kierunku pewnych domów i myślałam – jak przyjemnie musi się tam żyć, spędzać niedzielne poranki. Jak rodzinna musi tam panować atmosfera. Trzeci – mieszka właśnie tam. Pierwszy – przeprowadził się po latach tam. Pierwszy urodził się dzień później po trzecim. 🙂 Trzeci – ten, o którym znowu zaczęłam myśleć – urodził się w dniu, w którym urodził się mój ulubiony poeta- którego uważałam za kogoś, bardzo do mnie podobnego pod względem myślenia.
        Drugi – ten, którego kochałam i który wydawał mi się do mnie niesłychanie podobnych w swoich odruchach – potrafił odwrócić się stojąc na przystanku z innymi osobami i szukać mnie wzrokiem – w tramwaju. Patrzyłam na niego z tramwaju – a on to wyczuł i zauważył. Podobnie, gdy przez przypadek zauważyłam go będąc na spacerze z przyjacielem – szedł również w towarzystwie – zauważyliśmy go stojąc na wzgórzu – znowu zauważył, od razu podniósł wzrok. Zodiakalne ryby i skorpiony. 😉

        W każdym razie – zabawne. Choć – nie wynikło z tego nic. Co do zaś bliźniaków – zawsze chciałam mieć siostrę bliźniaczkę ;), czasami nazywam nimi przypadkowe kobiety, które z jakichś powodów wzbudzą we mnie takie odczucie. Nie często – czasami. 🙂

        Dziwactwa nad dziwactwami. 🙂

        1. Umiałabyś mi powiedzieć, jak sprawdzić, czy z daną osobą możliwa jest miłość karmiczna? Ponoć można to próbować sprawdzić numerologicznie?

          Swoją drogą mam nadzieję, że żyje się tylko raz i chcę żyć tylko raz. 😉

        2. Hej, dzięki.
          Zobaczymy, czy coś w tym jest – jeśli nie, nie będę rozczarowana.
          Moja data: 11.04.84, data „Drugiej Osoby” 6.03.53, data „Trzeciej Osoby” 29.10.53 Z góry dziękuję. 🙂

          1. Z Panem nr. 2 ur. 6.03.53 karmy nie masz.
            Z ur. 29.10.53 karmy jako takiej nie ma, ale jest dość silne połączenie dwójkowo-jedenastkowe (Ty urodzona 11, a on 29) co wskazuje na pewne wzajemne przyciąganie, może być nieco tajemnicze (11) i na związek (bo dwójka).

          2. Wielkie dzięki za poświęcony czas. 🙂 🙂
            To nawet dobrze. Cieszy mnie Twoja odpowiedź.
            🙂
            Szczerze powiedziawszy, wolałabym żeby nie było czegoś takiego, jak reinkarnacja. 😉 A podpinanie pod tę teorię mojego własnego przypadku siałoby mi zamęt. 😉 Jeszcze raz bardzo dziękuję. 🙂 Życzę udanego dnia i najbliższego weekendu. ;):)

      2. Trafiłam tutaj przez 2 kielichów, która mimowolnie wyleciała z talii…a w rozkładzie przy tym pytaniu pojawiła się i 6 i 10kielichów… Jest on, poznany 5,5roku temu, jestem ja…i nagle po 5latach reaktywuje się historia, ludzie sytuacje dziwne spotkania… po dokłądnie 5 latach(nawet miesiąc się zgadzał) dostrzegam go jadąc do pracy z perspektywy mój autobus-jego auto… po 2,5miesiaca od tej sytuacji postanawiam napisac,..okazuje się, że nie miałam złudzeń… zaczynamy częściej pisać, nawet proponuje spotkanie, jednak ja nie mogę…wreszcie cisza, więc ja zbieram sie na odwage i wychodze z troche irracjonalna propozycja spotkania sie, która oczywiscie on w pewien sposob nakreca….jednak dostaje po nosie, ze spotkamy sie, ale jeszcze nie teraz….i takie miotanie między jednym a drugim, usilna kontrola, zeby za duzo nie napisac…z każdej strony ktoś chce, ale jeszcze bardziej cos blokuje…on dojrzały sporo starszy wdowiec z dzieckiem…nie wiem na co sie porywam…ale tak mnie dziwnie cos ciagnie, tesknie za czyms czego przeciez nie znam…jeśli nie naduzyje Twojej życzliwości proszę sprawdz nasze daty urodzenia, czy mogą wskazywać, że to jakaś ważna relacja karmiczna? Ja 08.12.1986 On 17.08.1974 Dziękuję i Przepraszam za kłopot Ania

        1. Aniu: tak macie karmę w 8 w drodze życia i cyklu produktywnym. 3 karty i 3 kielichy bez wątpienia mówią o uczuciach między Wami.
          On się bardzo boi, zamyka się w sobie, woli się wycofać, nie licz na to, że będzie aktywnie i przebojowo działał. Możecie dać sobie dużo wsparcia, uczucia, ale pod warunkiem, że to Ty zadziałasz. I to potrwa, ok. rok, On od razu się nie otworzy, będzie się wycofywał. Ty możesz wtedy cierpieć, ale jesteś silna, tak szybko się nie poddasz. Tylko postaraj się otworzyć na niego serce, nie analizować i nie zatracać się w rozmyślaniach i rozczarowaniach, kiedy on się wycofuje. Pozdrawiam serdecznie, annas

          1. Dziękuje za tak szybką odpowiedź… ja już mam prawie 28lat… tak całe życie tylko czekam… więc z przerażeniem myślę, że to znowu kolejny rok… on tak właśnie robi, rozbudza i ucieka… boję się, że w pewnym momencie ucieknie już na zawsze, że spotka kogoś innego, a ja kolejną relację przeżyje z niczym starsza o kolejny rok…gdzie nie spojrze on jest wszędzie….to jest straszne…tak jakby czekac na coś co nigdy się nie przytrafii…Dziękuję Ci, nawet nie wiesz jakie to dla mnie ważne. Przepraszam Ania

  2. Czyli trzeba wyjsc poza „chcę” paragnę.
    Tak poznałam moją drugą połowę, wiem że to jest miłość karmiczna, i właśnie moim problemem jest „obsesja” chęci bycia z nim wzwiązku! czy jest na to jakies lekarstwo?
    niby wiem że trzeba puścić itp.
    ale cholernie trudno to zrobić. Czy są jakieś ciekawe książki czy publikacje na ten temat ? możesz cos polecic?

    1. Myślę że najlepszym rozwiązaniem jest wyjście poza „chcę i pragnę” i puścić, ale szczerze z poziomu serca, nie z poziomu umysłu- wtedy się zadzieje, bo pozbędziemy się swoich chciejstw, które często stoją w sprzeczności do planu duszy.
      Ja się Tobie nie dziwię, że bardzo chciałabyś z nim być w związku 🙂 Jeśli jesteś wolna i on jest wolny- to powinno się udać, bo jeśli to faktycznie jest bliźniacza dusza, bo to przyciąganie jest bardzo silne i zawsze obustronne. Z książek ciekawa jest „Bliźniacze dusze” J. T Licauco, można też posłuchać Autori Bliźniacze dusze. Medytacja miłosci, składa się (o ile dobrze pamiętam) z 2 części i można się z niej sporo dowiedzieć i doświadczyć również.

  3. PorcelainGirl: może i kogoś pozna, ale nic z tego nie wyniknie, bo On się boi prawdziwego uczucia i pełnego zaangażowania.
    Rozbudza- bo chce i też czuje, a wycofuje się, bo się boi. Nie analizuj ile masz lat i co On zrobi, nie wizualizuj, że pozna inną. Otwórz serce, odłóż dumę na bok, akceptuj Go i nie wycofuj się za szybko. Teraz rok Cię przeraża, ale za rok stwierdzisz, że to nie aż tak dużo ..;)

    1. Aniu…wszystko jest takie proste, ale ja nie wiem jak mam się zachować… nasz kontakt odbywa się o dziwo przez komunikator (gadu-gadu), a najzabawniejesze, że ja tylko z nim tam rozmawiam…. ja nie wiem czy powinnam napisać, czy czekać aż on napisze, żeby nie przytłoczyć swoją osobą, żeby nie było mnie za dużo, bo mam tendencje do zalewania sobą… on albo długo nie piszę, albo napisze jakąś zdawkową wiadomość, albo zapyta czy się obraziłam… nie wiem jak mam z nim postępować… więc czekam, tylko czekam, a to czekanie mnie już od środka zabija, bo niestety cholerne myślenie ciężko wyłączyć…

  4. PorcelainGirl: Co to znaczy dużo wg. Ciebie? GG i chaty nie są takie złe na początek znajomości, łatwiej się przełamać. Zależy z kim i jak się rozmawia.
    Ważne, że On się odzywa, jakby nie chciał kontaktu, to nie tylko nigdy by nie napisał pierwszy, nawet zdawkowo, ale nawet by nie odpisywał (a już na pewno nie pytałby czy się obraziłaś).
    Rób tak jak czujesz, masz potrzebę- pisz, nie masz- nie pisz. Kto tylko czeka- nic nie ma, bo ma tylko czekanie.

  5. Droga Pani Aniu… Poznalam mężczyznę mojego zycia po dwóch miesiącach znajomości oświadczy mi się wyznaczyliśmy datę ślubu…ale w międzyczasie ja wysteaszylam sie zycia x nim jego i jego rodziny… Od pol roku rozstajemy sie i spotykamy . On mówi ze kocha mnie a ja kocham jego. Ale tyle razy mnie oklamal przez te 11 miesięcy znajomości. A ja jakbym nie przyjmowala do wiadomości tych złych rzeczy…. Cos mnie do niego ciągnie i wracam jak cma do ognia. Potem cierpię i uciekam znowu… Kręcimy sie jak w zaklętym kręgu . Czy to związek karmiczny? Mój data 27.10.1974 a jego 1.04.1968… Jak z tym sobie poradzić?

  6. Mam strasznie dziwną sytuacje, kontaktuje się z bylym partnerem po czym on nagle pisze ze kogos poznal i znika.
    w rozkladzie na pytanie co bedzie miedzy nami wyszla 10 kielichów w pozycji prostej
    Niby się oboje nie kochalismy zadną piekną miłoscia ale nieustannie o nim myslę, i jeszcze ta 10tka

    Ja: 15.10.1991
    On: 10.10. 1984
    moglabym prosic o pomoc? nie wiem czy nie wyjechac, bo wątpie zeby to byl dobry wybór- walka o kontakt z nim

    1. 10 kielichów może oznaczać zarówno happy end jak i koniec (coś się wypaliło i wskrzesić się nie da). Tutaj opisałaś jasno sytuację. To Ty się pierwsza kontaktujesz, a nie on. W dodatku on pisze, że kogoś poznał i milczy. Twoje przeczucia dobrze Ci więc pokazują, że nie warto walczyć o kontakt z nim. Chyba że to on zainicjuje pierwszy jakiś kontakt, wtedy sytuacja się zmieni. Pozdrawiam.

      1. Dziękuję ślicznie za pomoc, stalo sie tak jak Pani mówila.
        Od czasu kiedy kogos poznal i tej ciszy minął nie cały miesiac.
        Wątpilam w nawiązanie kontaktu z jego strony ale o dziwo
        pare dni temu zaprosil na spotkanie- wykręciłam sie zlym samopoczuciem. 3 dni później znów zaproponował (dziś)
        Nie moge pozyskac informacji czy wciąż się z kimś spotyka
        (zawsze twierdził że nie zrobilby czegos takiego)

        Czy mam rozumieć, że sytuacja obraca się na moją korzyść?
        Że ta 10tka oznacza bardzo dobry rezultat dla mnie? Związek i szczere uczucie z jego strony? Ktorego wczesniej nie bylo?
        Proszę o ostatnią radę, nie chcę tracic czasu na osobę ktorą ciągnie do mnie tylko pożadanie i chęć posiadania opcji zapasowej
        Karta sugeruje w tej sytuacji jeśli wczesniej to bylo nijakie, nagle ożywienie i mocne bicie jego serca?
        Pozdrawiam serdecznie, nawet nie wie Pani jak bardzo mi ta informacja pomoze
        Dziękuje slicznie jeszcze raz

  7. Droga Pani Aniu, po przeczytaniu wszystkich wpisow na pani blogu postanowilam i ja poprosic o pomoc…sama bardzo interesuje sie tarotem, ale jak to bywa…z odczytaniem kart dla siebie ma sie chyba najwiecej trudnosci… moze nakresle moja sytuacje…poznalam w ubieglym roku jesienia pewnego mezczyzne…nie moge przestac o nim myslec.Spotkalismy sie dwa razy i zawladnal moim umyslem. Nieustannie czekalam na sygnal od niego…bez skutku…obydwoje jestesmy w zwiazkach, jak z tego wynika… niespecjalnie szczesliwych. Mam wrazenie ze on unika kontaktu celowo. Bardzo dobrze sie przy nim czulam i wydawalo mi sie ze on tez…Prosze o pomoc…jego data ur.7.9.68. Moja 8.2.78. Czy cos polaczy mnie z tym mezczyzna, czy mamy cos do przepracowania? Serdecznie dziekuje.

  8. Chcialam jeszcze tylko dodac, ze on w trakcie tych dwoch spotkan bardzo duzo mi o sobie opowiedzial..tak jakby nie bylo zadnych zahamowan…o swoim zwiazku, uczuciach…to bylo bardzo naturalne…ja odnioslam wrazenie, ze jest mi bardzo bliski…to uczucie” znania sie” od dawna…w rozkladzie na pytanie co bedzie jezeli ja sie pierwsza odezwe wyszly mi karty: osemka mieczy, szostka kielichow i trojka bulaw. Moja interpretacja: blokada ( mieszka 300km od mojego miejsca zamieszkania), brak mozliwosci ruchu, wsponinanie tego co bylo miedzy nami, i podjecie dzialania z jego strony…czy dobrze to odczytalam? On jest zawodowo w moim miescie od czasu do czasu. ..prosze o pomoc…

    1. Martula: 8 mieczy może pokazywać, że jesteście oddzieleni, macie słaby kontakt osobisty. Jednak zadałaś pytanie: co będzie jeśli ty się pierwsza odezwiesz? I w tym wypadku 8 mieczy pokazuje, że nawet gdy Ty się odezwiesz, to nie zmieni sytuacji, bo on np. będzie dalej unikał kontaktu (przynajmniej na początku) nie pokaże co myśli i co czuje. Schowa się w „sobie” i we wspomnieniach (6 kielichów), Ty również możesz wspominać. 3 buław pokazuje, że coś się w końcu zadzieje, ale może być też tak, że Ty się zdenerwujesz jego milczeniem. Nie widzę tutaj żeby on się odezwał, czy jakoś zadziałał, no niestety.

      1. Dziekuje za odpowiedz, stalo sie rzeczywiscie tak jak wskazaly karty…tzn. ja pierwsza nawiazalam ponownie kontakt. W najblizszym czasie chcemy sie spotkac. Pani Aniu czy cos wynika z naszych dat urodzenia?

  9. Poznalam pewna osobe on 10.05.1983 a ja 31.12.1983,mysle ze to moze byc blizniacza dusza wiele nas laczy ,ale ostanio przestal sie odzywac bo twierdzi ze ma straszny bol duszy zwiazany ze mna (((czy to faktycznie blizniak?

  10. Bardzo proszę o sprawdzenie czy to miłość karmiczna. Nie rozumiem tego wzajemnego przyciągania ale ono trwa już 4 lata i od pierwszego spojrzenia.
    Ja: 07.02.74
    On: 25.11.73

  11. Mila Pani Aniu,

    moglaby Pani postawic mi karty na pytanie dotyczace pewnego faceta?

    Nie jestesmy juz razem, chacialabym tylko wiedzeic, czy on o mnie mysli, czy jest sam czy w relacji i czy wrocimy do siebie ?
    Czy mam zamknac rozdzial ?

    Z gory dzieki

    Pozdrawiam serdecznie

    Iwa

  12. Witam Panią!
    Chciałam zapytac o relację z pewnym Panem, ktorego poznałam prawie rok temu. Spotkaniu towarzyszyły bardzo silne emocje,miałam wrazenie,ze znam go od zawsze i bardzo mu ufam.To co jest bardzo wyraźne w tej relacji to olbrzymia tęsknota.Bardzo proszę o kontakt.Pozdrawiam serdecznie.

  13. Witam Panią!
    To spotkanie miało miejsce juz prawie rok temu.Towarzyszyły mu duże emocje.Czułam wprost namacalnie olbrzymią energię miedzy nim a mną.To co bardzo mnie porusza w tej relacji to rodzaj tęsknoty,której wcześniej nigdy tak nie doświadczałam i miłość taka bezwarunkowa.Ta osoba bardzo mnie inspiruje, przy niej czuje radosc i ufam jej pomimo,ze sie prawie nie znamy.Czy to związek karmiczny?Bardzo proszę o kontakt.
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Witaj Ewo 🙂 Związek karmiczny na pewno. Jednak są różne związki karmiczne, te bardziej „płytkie” oraz głębokie, zwłaszcza jeżeli spotka się bliźniaczą albo bratnią duszę. Odczucia o których piszesz są rzadkie i mogą świadczyć o tym, że to Twoja bratnia albo nawet bliźniacza dusza, a nie taki „zwykły” związek karmiczny. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  14. Dziękuję Pani bardzo za odpowiedź 🙂
    Czy mogłabym prosić aby zapytała Pani kart Tarota jak ta relacja miedzy nami będzie wyglądała?O jej charakter?Pan zainspirowal mnie(zupełnie nieświadomie) do dużej zmiany życiowej-powrót do kraju i do pracy zawodowej.Wcześniej myślałam,ze to juz niemozliwe,ze nie dam rady.Tak się składa,ze jestesmy związani z tym samym srodowiskiem zawodowym.Kiedy go poznałam to tak jakbym zobaczyła siebie w nim.Coś poruszyło mnie mocno w środku, w samym sercu.Teraz ta zmiana się dokonuje, pod koniec lata wracam do kraju:) Z rodziną.Mam męża i dzieci.On jest młodszy.
    Pozdrawiam ciepło i życzę dużo pozytywnej energii.

  15. Szanowna Pani, często tutaj zaglądam, kiedy stawiam karty. Najtrudniej jest mi interpretować rozkłady, które stawiam sama sobie. Moja sytuacja wygląda następująco: zakochałam się w przyjacielu-współlokatorze, on wie o moim uczuciu, ale twierdzi, że nic do mnie nie czuje poza sympatią i silnym pociągiem. W rozkładzie 3 kart na pytanie „co on do mnie czuje?” w pozycji wyniku pojawiła się Śmierć i 6 kielichów. Nie wiem, czy przemawia przeze mnie nadzieja niespełnionego uczucia czy rzeczywiście nie mam już na co liczyć? Mogę prosić o pomoc?

  16. Witam serdecznie
    Chciałabym się dowiedzieć jak potoczy się moja znajomość z mężczyzną którego darze szczerym i silnym uczuciem od ponad 6 lat
    Moja data urodzenia 14. 03.1986
    Jego 02.05.1984
    Dodam że nie jesteśmy razem..
    Dwa lata temu Wróżka powiedziała mi ze łączy nas miłość karmiczna i że będziemy razem ale boję się że mogło coś się zmienić…
    Bardzo proszę o odpowiedź
    Z góry dziękuję
    Pozdrawiam

  17. Droga Pani,
    Chciałabym zapytać, czy między mną (20.07.1973) a Darkiem (18.07.1965) istnieją jakieś powiązania karmiczne. Dziękuję za pomoc :). Katarzyna

  18. Witam serdecznie. W pytaniu – Czy ona myśli o mnie, wspomina, tęskni – wyszły mi karty 1. 6 kielichów 2. as buław 3. 9 denarów. I tutaj mam problem.

    Zinterpretowałem to, że tak – myśli może nawet i dużo i w sposób przyjemny. Sama 6 kielichów z tego co czytałem jet kartą bierną, gdzie często oznacza tylko takie wspominanie. Ale..jest As buław – czyli jakby pewien impuls, jakiś początek. Łącząc to zinterpretowałem to jako pozytywne myślenie o mnie, wspominanie i chęć w sobie, by coś zacząć – by to wróciło nie tylko w formie wspomnień?

    Problem mam z 9 denarów – Nie wiem jak połączyć to z tymi kartami. Jako uświadomienie sobie, że mając wszystko jako kobieta, w głębi do pełnia szczęścia brakuje jeszcze tego jednego elementu o którym się myśli i wspomina – i chęć zadziałania by coś powróciło – by dojść do pełnego spełnienia w 10 denarach? Czy też że działanie, by powróciła jakby przeszłość z wspomnień, wymaga ujawnienia jakiejś tajemnicy?

    Gdyby była możliwość, chętnie bym zasięgnął porady:) opisy kart na tej stronie są świetne, i często na nich bazuje próbując samemu interpretacji:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *