Intencja w rytuale

Matylda odkąd pamiętała miała nudną pracę. Trochę załatwiania spraw, trochę pism, najwięcej gadania i siedzenia. A czas płynął wolno. Pewnego dnia Matylda zamarzyła sobie, że chciałaby taką pracę w której się nie nudzi i która ją interesuje. Matylda była czarownicą i znała dobrze różne rytuały.

Czas był dobry, a ręcznie zrobiona zielono-czarna świeca czekała cierpliwie od września. Rytuałów w życiu Matyldy było baaardzo dużo. Z różnym skutkiem. Przeważnie lekkim, tymczasowym, niezauważalnym również. Przynajmniej dla Matyldy, bo dostrzegała ona tylko konkretne efekty.

Jak wiadomo w rytualne najważniejsza jest intencja. Znudzona Matylda miała jedną: „niech moja praca będzie interesująca”. Odprawiła rytuał i… zapomniała o nim.

Na drugi dzień zobaczyła, że ma do zrobienia pracę, której wcześniej nie widziała i postanowiła ją wykonać. Dzień zleciał szybko. Drugiego dnia chciała skończyć swoją pracę, ale dostała nowe zadania od szefowej. -No nic, skończę później-pomyślała. Następnego dnia zachorował jeden z pracowników i Matylda musiała go zastąpić w zajęciach których nie znała. Minął tydzień. Co tu mówić, Matylda była zapracowana jak nigdy w życiu. W kolejnym tygodniu zachorowała koleżanka z kadr i Matylda przy wsparciu telefonicznym koleżanki- musiała zająć się dodatkowo kadrami. Przez miesiąc Matylda nauczyła się podstaw księgowości oraz kadr. Miała już tyle zajęć, że momentami czuła się jak w jakimś filmie. Wtedy dostała następne zadanie- poprowadzenie dużej rekrutacji, musiała konwersować w obcym języku, którego dawno nie używała.

I w całym tym szaleństwie kadrowo-księgowo-rekrutacyjno- administracyjnym Matylda zaczęła się zastanawiać o co chodzi. Firma ta sama, 2 lata nuda z lekkimi powiewami atrakcji, a  tu nagle akcja za akcją. I wtedy przed oczami zobaczyła rytuał sprzed 2 miesięcy z intencją interesującej pracy. OK. Myślała wtedy, że w pracy coś się zacznie dziać, że może zmieni pracę na ciekawszą. Ale takiego scenariusza, że wszystko obróci się diametralnie i zamieni się w pracoholiczkę ? O tym nie pomyślała…

Wnioski?

  1. Uważajcie na INTENCJĘ. Lepiej żeby była przemyślana i precyzyjna.
  2. Czas rytuału jest bardzo ważny!
  3. Ma się zadziać, to się zadzieje!
  4. Raz poruszoną rytuałem energię trudno uspokoić.
  5. Rytuał to magia, skutki mogą przekraczać naszą wyobraźnię i nas zadziwić.
Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *