Siła. Twoja wewnętrzna moc

Siła to VIII karta Tarota z Arkan Wielkich. Najczęściej na karcie pojawia się kobieta z lwem, albo lwami, które leżą u jej stóp, a ona ma nad nimi władzę. Kobieta bynajmniej nie jest jakimś Herkulesem, ale swoją siłę czerpie z wewnętrznej mocy. Ona czuje się silna, potężna, wie co ma robić, po prostu wie jak żyć, nie boi się przeciwności. Nie robi uników. Bo wie, że ucieczka nie sprawi, że problem przestanie istnieć. Nie ucieka również w myślenie, żeby zaprzeczać wmawiając sobie: nie to nie tak, powinno być inaczej. Ona odczuwa, przyjmuje i mierzy się z każdym problemem.

Dlaczego w tej karcie tyle mocy? Bo jest tam połączenie rozumu z sercem. Ale ważne jest to, że ta moc wypływa z serca, opiera się na miłości.

Jeśli karta pojawia się w rozkładach to wróży bardzo dobrze na przyszłość. Jeśli masz kłopoty- znajdziesz siłę i wsparcie (głównie w sobie), aby sobie z nimi poradzić.

Jeśli pytamy o osobę to będzie to silna osoba, bardzo aktywna w pracy, również aktywna seksualnie i namiętna 🙂

Jak szukać siły w sobie? Skąd się ona bierze? Przecież czujemy siłę innych ludzi. Czasami wystarczy moment, jedno spojrzenie a już wiemy czy dana osoba jest rozchwiana emocjonalnie i boi się życia, albo intuicyjnie czujemy respekt, podświadomie odbierając „siłę” danej osoby.

Przeciw przeciwnościom i ciągle „do przodu”

Niektórzy mają tę siłę w sobie bardzo widoczną i odczuwalną dla innych. To często ludzie „po przejściach”, którzy przeżyli wiele cierpienia, problemów. I poradzili sobie z nimi, co sprawiło, że stali się silni.

Wszelkie kłopoty, bóle i troski, jeśli sobie z nimi radzimy, a nie uciekamy od nich, sprawiają, że stajemy się silniejsi wewnętrznie. Jeśli tylko nie narzekamy „ile jeszcze..”, „dlaczego ja tak cierpię…”, „nie daję sobie już rady…” – to wówczas zdobyte doświadczenie nas wzmacnia, a nie osłabia. Zgodnie ze znanym przysłowiem „co cię nie zabije, to cię wzmocni”.

Wierzę, że dostajemy od życia tylko tyle- ile jesteśmy w stanie udźwignąć. Każda ucieczka jest tchórzostwem. Niekoniecznie mam na myśli ucieczkę fizyczną, w sensie boję się więc wsiadam w pociąg i jadę do innego miasta (bo to już ostateczność). Częściej uciekamy w pracoholizm, czy nadmierną aktywność, albo w całkowitą samotność i pogrążamy się w cierpieniu. Wszystko to są formy ucieczki przed życiem. Nie ma w nich „Siły”. Czasami wydaje nam się, że łatwiej nie „czuć siebie”. Bo to wprowadza zamęt, często boli i czujemy się słabi. Odsuwamy od siebie te uczucia, znajdując sobie inne wartości, które sprawią, że nie będziemy bezradni.

Jak to może wyglądać? Na przykład  gdy boimy się miłości. Marcin poznał kobietę, która mu się spodobała. Zburzyła jego poukładany świat, a emocje, które przy niej odczuwał sprawiały, że poczuł zagubienie, osłabienie, rozkojarzenie. Ostatecznie nie spodobało mu się to. W rezultacie  nie spróbował zgłębić swoich doznań, ale je odsunął. Rozum i rozsądek podpowiedział mu, że najbezpieczniej będzie zwiększyć ilość pracy. Dzięki aktywności zawodowej nie ma czasu na odczuwanie. Taka postawa spowodowała, że zbudował wokół siebie tarczę energetyczną, przez którą ciężko się przebić miłości. Taka forma zabezpieczenia przynosi pozorny spokój, pozwala na oddalenie emocji i odczuć z którymi nie chce się mierzyć.

Karta „Siła” oznacza, że masz odwagę zmierzyć się ze swoimi odczuciami, poprzez połączenie z nimi poznać siebie i wkroczyć w nową sytuację. Nie odsuwasz jej od siebie.

gotowość przyznania się do winy

Popełniamy błędy, każdemu się zdarza. Nie każdy umie się do nich przyznać, a nawet często tchórzymy w takich sytuacjach. Ze strachu kłamiemy, albo unikamy konfrontacji. Wolimy nie przyznać się do błędu, nawet małego. Żeby tylko nie zobaczyć pogardy w czyichś oczach, żeby nie usłyszeć przykrych słów.

Karta „Siła” właśnie oznacza, że będziesz miała odwagę ponieść odpowiedzialność za to co zrobiłaś, nawet jeśli jest to Twój błąd.

w zgodzie ze sobą

Często tak bywa, że większość idzie za głosem jednej osoby, która ma np. władzę. Czasami nie mają swojego zdania, czasami boją się konsekwencji przeciwstawienia się. A jeśli Ty masz inne zdanie niż niż szef, niż Twój nauczyciel? I zdecydowanie nie podoba Ci się decyzja, którą próbuje narzucić, bo jest sprzeczna z wewnętrznymi przekonaniami, które wyznajesz. Czy masz wtedy odwagę wyrazić swoje zdanie? Powiedzieć: ja uważam inaczej i go bronić. Czy dla świętego spokoju wolisz bezpiecznie popłynąć w tłumie? Wbrew temu co czujesz. Zewnętrznie wszystko będzie w porządku, natomiast wewnętrznie będziesz osłabiona. Każde przeciwstawienie się sobie i postąpienie wbrew własnym uczuciom osłabia nas, aż w końcu faktycznie nie mamy siły być sobą i podążamy z nurtem, bo tak jest prościej, nie czujemy już siebie i swoich potrzeb.

Jeśli masz odwagę wyrazić swoje zdanie „być sobą” to wówczas właśnie jest to „Siła” i ją widać, inni ją czują.

Jeśli natomiast niczym struś chowasz głowę w piasek bojąc się konsekwencji, wybierając zdanie innych, a nie swoje to wówczas omijasz „Siłę”, by ją w końcu zatracić.

Dla mnie „Siła” to bycie w zgodzie z własną duszą, postępowanie według swoich zasad, nie uleganie dla „świętego spokoju” wpływom zewnętrznym. Owszem, czasami trzeba ustąpić, w błahych sprawach nawet często, ale nigdy zmieniając swoje wewnętrzne przekonania, czy postępując przeciwko nim. Bo wówczas tępimy swoją siłę. Zabijając w sercu wrażliwość, w rezultacie przestajemy czuć siebie i nie wiemy kim właściwie jesteśmy.

A jeśli wewnętrznie jesteśmy silni, to „zewnętrznie” również poradzimy sobie ze wszystkimi przeciwnościami.

Stawiam tarota - dzwoń to do mnie - 708 770 410

$1 komentarzy na temat $2

  1. Ciekawa historia tego P.Marcina.Moja jest podobna poznalam chlopaka o tym imieniu,uczucia ktore mna targaja do Niego tez zbuzyly moj dotychczasowy jak mi sie wydawalo poukladany swiat,i choc wiem ze tez niejestem mu obojetna niemozemy byc razem On ma zone Ja meza ,zbyt wiele osob cierpialo by z tego powodu,wiec Cierpie tylko Ja pocichutku w samotnosci.Nazucam sobie oraz wiecej obowiazkow,pracy ale i tak lapie sie na myslach o Nim.Rozum wyznacza granice a serce je przekracza.Zakochana KARINA

    1. Karino, tak to już jest, że rozum nie ogarnia serca. A możesz napisać czy długo to już trwa? Masz rację, że można sobie racjonalnie tłumaczyć, a serce i tak czuje swoje. Mam nadzieję, że dasz radę, a czas zrobi swoje. Jeśli go nie będziesz widywać- będzie łatwiej, najgorzej chyba, jeśli go spotykasz, nawet przypadkiem. A narzucanie sobie dodatkowych obowiązków pomaga tylko chwilowo, bo i tak prędzej czy później, jak uczucie jest bardzo silne – to przyjdzie taki moment, że ten gromadzony żal i tłumione emocje wyleją się.

  2. TO uczucie pojawilo sie 04.08.2012 i rosnie w sile ,choc sama tego nie rozumie bo choc czasem go widuje to tak naprawde wogole go nieznam,tymbardziej ze rzadko jakikolwiek mezczyzna potrafi wywrzec na mnie jakiekolwiek wrazenie.ALE z Nim jest inazej.

    1. To już długo w takim razie. Jeśli mogę zapytać: skoro go nie znasz, skąd wiesz/ masz pewność, że nie jesteś mu obojętna (tak napisałaś)? Na pewno nie trzeba kogoś znać, żeby poczuć połączenie energetyczne na płaszczyźnie dusz, zwłaszcza gdy to połączenie jest bardzo silne 🙂

    1. Na pewno Ci ciężko. A czy próbowałaś go poznać? A może on próbował Cię poznać? Bo przy bliższym poznaniu czasami taki „czar” pryska. Co czujesz jak go widzisz? Jeśli Ci z tym źle, a widzę, że źle, to może spróbuj się odciąć (przeciąć więzy)? Z tym, że jeśli uczucie jest silne to pomaga na krótko i po każdym zobaczeniu tej osoby trzeba odcinanie powtarzać, a jeśli dodatkowo to uczucie jest obustronne (płynie od niego i od ciebie)- to on by musiał też przeciąć.

  3. Wiem że moje pytanie wyda się dziwne ale mam problemy z określeniem mojej orientacji seksualnej zadałam pytanie kartom:
    czy będę w związku z kobietą i będę szczęśliwa?
    wyszły karty:
    Moc, Koło Fortuny, Sąd Ostateczny
    nie wiem co mam o tym myśleć z jednej strony pociągają mnie kobiety a czasem czuję że jednak bardziej zbudowałabym związek z facetem jestem na takim kole raz w jedną stronę raz w drugą. Tylko że z mężczyznami mi po prostu nie wychodzi a pociągają mnie kobiety jesteśmy takie inne od nich jakby lepsze ale nie wiem co na ten związek powiedzieli rodzice chyba mnie zabili i też jakoś nigdy nie byłam z żadną kobietą sama porostu nie wiem mam mętlik w głowie i nie wiem co zrobić. Proszę o pomoc o co chodzi w tym rozkładzie czy mam przygotować się na szczęśliwy związek z kobietą i iść w tą stronę i nie bać się tego co ludzie powiedzą czy może jest zupełnie odwrotnie jak na kole że to mężczyzna jest mi pisany… jestem taka nieszczęśliwa Proszę o pomoc w interpretacji …

  4. Czy możesz pomóc i powiedzie© co oznacza połączenie kart Siła i As monet w pytaniu o uczucia mężczyzny do kobiety? Kolezanka która zna się trochę na kartach twierdzi że to oznacza iż on nie darzy mnie większymi uczuciami i zalezy mu na utrzymaniu relacji wyłącznie w pracy. Dodam ze pokłóciliśmy sie we wrześniu i teraz nie kontaktujemy sie ze sobą. Jest mi z tym ze tak wyszlo bardzo przykro.Bardzo będę wdzięczna za pomoc.

  5. Dobry wieczór!
    Mam prośbę (jak większość chyba:)) o pomoc w zinterpretowaniu kart. Postawiłam trzy karty: wyrocznia/rada/zagrożenie. Wyrocznia: Księżyc, rada: Siła, zagrożenie: Cesarzowa. Pytałam (jak większość chyba:)) o miłość. Nie będę niczego podpowiadać, ani wyjaśniać sytuacji. Jestem szalenie ciekawa Pani interpretacji. Będę ogromnie wdzięczna, jeśli Pani odpowie. Jeżeli nie, to rozumiem i nie gniewam się:)
    Ps. Dziękuję za pomoc w zrozumieniu Tarota.
    Ps2. Moja babcia wróżyła i myślę, że te skłonności mam po niej, choć daleko mi do biegłości w interpretacji kart, którą posiadała i którą również Pani posiada. To chyba nazywa się talent. Ja mogę pochwalić się jedynie intuicją:)
    Pozdrawiam serdecznie,
    D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *